Rozgrywki angielskiej Premier League powoli się rozkręcają. Już jutro kolejna seria spotkań. Ciekawie zapowiadają się mecze Swansea z Evertonem, Chelsea ze Stoke i derby Londynu. Nie zabraknie wielkich hitów. W niedzielę Liverpool zmierzy się z Manchesterem United, a Manchester City podejmie na Etihad Stadium Arsenal Londyn. Zapraszamy na relację live z obu tych spotkań.
W sobotnie popołudnie pierwsi na boisko wybiegną piłkarze Swansea City i Evertonu. Oba zespołu świetnie zaczęły ligowe zmagania od dwóch przekonujących zwycięstw, które poprzedziły remis i porażkę. Swansea najpierw rozprawiła się w meczu wyjazdowym z Queens Park Rangers, a następnie w równie efektownym stylu odprawiła londyński West Ham. W ostatnich dwóch kolejkach zespół Michaela Laudrupa najpierw zremisował 2:2 z Sunderlandem, a tydzień temu przegrał 0:2 z Aston Villą. Zespół z Goodison Park z kolei najpierw sprawił niespodziankę, ogrywając Manchester United, a tydzień później ograł Aston Villę w stosunku 3:1. W 3. kolejce ekipa Davida Moyesa niespodziewanie przegrała z inną rewelacją ligi – West Bromwich 0:2, a tydzień temu zremisowała z Newcastle 2:2. Oba zespoły zgromadziły dotychczas po siedem punktów, ale to „The Toffees” są faworytem tego spotkania, mimo że grają na Liberty Stadium. W poprzednim sezonie drużyna Evertonu dwukrotnie była górą, zwyciężając w meczu wyjazdowym 2:0, a na własnym stadionie 1:0. David Moyes na pewno nie będzie mógł skorzystać z pomocnika Darrona Gibsona, a Michael Laudrup na pewno nie desygnuje do gry swoich obrońców: Kyle’a Bartleya (i tak jest rezerwowym) oraz Chico (pauzuje za czerwoną kartkę) i Neila Tylora (fatalna kontuzja kostki wykluczyła go z gry na kilka najbliższych miesięcy).

Pozostałe sobotnie spotkania rozpoczną się o stałej angielskiej porze, czyli o 16:00. Najpierw Chelsea zmierzy się ze Stoke. „The Blues” po fantastycznym początku sezonu i trzech zwycięstwach dopiero tydzień temu stracili punkty, bezbramkowo remisując z QPR. W obozie Stoke mimo 12. miejsca w tabeli nastroje też dopisują. Zespół Tony’ego Pulisa jest jedną z pięciu drużyn obok Chelsea, Arsenalu, Manchesteru City i Sunderlandu (mającego jeden zaległy mecz) bez porażki. Niestety dla „The Potters” także jedną z kilku bez zwycięstwa. „Garncarze” remisowali z Reading, Arsenalem, Wigan i Manchesterem City w ostatniej kolejce. Zeszłoroczne pojedynki mogą wskazywać, że także w meczu z Chelsea piłkarze ze Stoke nie stoją na straconej pozycji. Na Stamford Bridge „The Blues” wygrali minimalnie 1:0, a na Britannia Stadium padł bezbramkowy remis. W zespole Roberto Di Mateo prawdopodobnie zabraknie Daniela Sturridge’a i Oscara, który przedwczoraj zaliczył wymarzony debiut w Lidze Mistrzów, natomiast w zespole Stoke nikt nie narzeka na urazy.













