Kolejna kolejka europejskich pucharów za nami. Czas więc powrócić do szarej, lokalnej rzeczywistości. 16. kolejka T-Mobile Ekstraklasy rozpocznie się w piątek. Późnym wieczorem będziemy świadkami meczu Górnika Zabrze z Wisłą Kraków.
Mecz to będzie nie byle jaki, bo otrzymuje miano vice-hitu tej kolejki. Po absolutnym klasyku Widzew – Legia to starcie drugiej i trzeciej drużyny w tabeli powinno być najciekawszym spotkaniem w tym rozdaniu. Historia pamięta 99 spotkań obu drużyn na tym szczeblu ligowym. Czeka więc nas okrągły jubileusz. Dla Górnika Zabrze będzie to też piątek, w którym stracą kolejnego trenera w ciągu ostatnich tygodni. Po odejściu Adama Nawałki z Roosvelta pożegna się Bogdan Zając, który, podobnie jak nowy selekcjoner naszej reprezentacji, będzie pracował z kadrą narodową.

Jak te dwa ciosy podziałają na „Trójkolorowych”? Trudno stwierdzić. Pod wodzą nowego opiekuna kadry A Górnicy grali jak z nut. Wskazuje na to chociażby trzecia lokata, którą zajmują na półmetku rundy zasadniczej. Nikt chyba nie spodziewał się, że „KSG” są w stanie zagrać na tak wysokim poziomie, mając tak średni, nawet jak na polskie warunki, skład. Nieco inaczej jest przy Reymonta. Kibice wreszcie mogą być zadowoleni z gry „Białej Gwiazdy”, która wraca na stare, dobre mistrzowskie tory. Królewskie aspiracje zgłasza również nowy nabytek Wisły, Piotr Brożek. Obrońca w sezonie 2004/2005 był wypożyczony na Roosvelta z krakowskiej ekipy. Jak wspomina tamten czas? – Odszedłem na wypożyczenie, bo w Krakowie ciężko było wywalczyć sobie pierwszy skład.
Brat defensora, Paweł, miał wystąpić na szpicy, jednak ostatecznie nawet nie wybiegnie na boisko. Ponadto szkoleniowiec nie skorzysta jeszcze z usług Gordana Bunozy. Franciszek Smuda otwarcie przyznał na konferencji prasowej kto zastąpi Brożka w ataku: – Nie ma innej możliwości, w ataku musi grać Rafał Boguski. To zawodnik, który walczy, biega cały czas za dwóch, trzech zawodników. Wierzę w niego, wierzę, że będzie grał dużo lepiej. Tyle lat zmaga się z kontuzjami, pamiętajmy o tym. Piłkarsko jest to bardzo dobry chłopak.
Co do powiedzenia miał Bogdan Zając? Trener Górnika podkreślał, że będzie to wyjątkowe spotkanie: – Chodzi nie tylko o względy sportowe, ale też okazjonalne. Będzie to setny mecz pomiędzy tymi zasłużonymi klubami dla polskiej piłki, więc przejdzie on do historii. Podczas konferencji Zając unikał podawania nazwisk piłkarzy, którzy nie zagrają z Wisłą. Jak dodawał kapitan zespołu, Krzysztof Mączyński, to spotkanie ma być swego rodzaju hołdem dla szkoleniowców, którzy opuszczą Górnika tuż po spotkaniu z krakowską Wisłą.











