Dzisiaj oczy wszystkich kibiców futbolu będą zwrócone w stronę Manchesteru, gdzie rozegrane zostanie derbowe spotkanie pomiędzy United a City. W cieniu tego wydarzenia pozostanie mecz dwóch londyńskich drużyn – Chelsea i Queens Park Rangers.
Na temat tych mniejszych derbów wypowiedział się pomocnik „The Blues”, Juan Mata. Hiszpan, który latem zamienił Valencię na Chelsea, opowiedział również o początku swojej przygody z Premier League.
– QPR to londyński klub. Mają stadion bardzo blisko naszego. Zwycięstwo w tym meczu jest bardzo ważne. Dzięki niemu możemy awansować w tabeli.
– Bramka w debiucie była dla mnie bardzo ważna. Dała mi pewność siebie. Dzięki temu aklimatyzacja wśród tak wielu wspaniałych graczy przebiegła bardzo łatwo.
– W Anglii gra się bardziej fizycznie. Tutaj jest inne tempo gry. W Hiszpanii dużą uwagę przywiązuje się do posiadania piłki. Gra w inny sposób pomaga mi stać się lepszym piłkarzem. Jest kilka rzeczy, do których muszę się przyzwyczaić. Tutaj sędziowie pozwalają na więcej, rzadko sięgają po gwizdek.
Niektórzy porównują 23-latka do legendy klubu ze Stamford Bridge, Gianfranco Zoli. Włoch w 312 występach w barwach Chelsea zdobył 80 bramek. Mata wolałby jednak uniknąć takich porównań:
– Zola jest legendą. To piłkarz historyczny, który zasługuje na olbrzymi szacunek. Czeka mnie jeszcze wiele pracy, zanim zbliżę się do jego poziomu.
Kto wie, być może już dziś wychowanek Realu Madryt dokona czegoś, co nigdy nie udało się jego wielkiemu poprzednikowi. Zwycięska bramka w derbach zachodniego Londynu byłaby z pewnością miłym akcentem.










