Legia Warszawa ma za sobą bardzo udany rok. Potwierdza to Marek Jóźwiak, dyrektor ds. rozwoju sportowego „Wojskowych”. Popularny „Beret” zdradził także, że jakiś czas temu do stołecznego klubu wpłynęła oferta sprowadzenia na Łazienkowską… Rivaldo.

Jóźwiak uważa, że na szczególne słowa uznania zasługuje postawa drużyny w Lidze Europy. Przyznaje jednak, iż legioniści muszą się skupić głównie na rozgrywkach T-Mobile Ekstraklasy, ponieważ to właśnie liga jest przepustką do europejskich pucharów. – Liga Europy jest czymś, czego normalny kibic nie doświadcza codziennie. Rzadko rywalizujemy z takimi ekipami, jak: Spartak Moskwa, PSV Eindhoven, Hapoel Tel Awiw i Rapid Bukareszt. Chciałbym jednak, abyśmy mocniej koncentrowali się na ekstraklasie, bo to zwycięstwa w lidze dają mistrzostwo. Oczywiście nie zapominamy o międzynarodowych rozgrywkach, ale do końca sezonu pozostało nam 13 meczów i na nich musimy skupić całą uwagę – powiedział Jóźwiak.
Dyrektor do spraw rozwoju sportowego Legii stara się również wskazać kandydatów do mistrzostwa Polski. – Nie sądzę, aby o mistrzostwo biły się tylko Legia i Śląsk. Są inne drużyny, które mają podobne ambicje. To prawda, że strata Lecha i Wisły do czołówki jest duża, ale czasami jeden mecz może wpędzić drużynę w dołek. Wiosną czekają nas trudne potyczki we Wrocławiu i Krakowie. Musimy również oglądać się za siebie, ponieważ blisko nas są Polonia Warszawa i Ruch Chorzów.
Były zawodnik warszawskiego klubu przyznaje, że w zimowym okienku transferowym Legia zamierza wykonać kilku ruchów. Powinniśmy się jednak spodziewać głównie zawodników, których nie obowiązuje już kontrakt. Przy okazji Jóźwiak zdradza, iż całkiem niedawno do klubu dotarła oferta sprowadzenia mistrza świata z 2002 roku, Rivaldo. – Wspólnie z trenerem wyselekcjonowaliśmy kilku kandydatów do gry w Legii. Jeżeli wszystko pójdzie po naszej myśli, to jeden z nich w przerwie zimowej trafi na Łazienkowską 3. Wszystko zależy jednak od negocjacji finansowych. Mamy określoną sytuację finansową, dlatego możemy liczyć na krótkie wypożyczenie lub na zawodnika z kartą w ręku. Oczywiście każdy chciałby, aby do Legii trafili zawodnicy o znanym nazwisku jak Danijel Ljuboja. Niedawno jedna z agencji zaoferowała nam zatrudnienie Rivaldo. Musimy jednak pamiętać, że ten zawodnik skończył 40 lat, dlatego tę propozycję przyjąłem z lekkim uśmiechem. Bardziej spektakularnych ruchów transferowych należy oczekiwać latem, kiedy mamy więcej czasu na prowadzenie negocjacji.











