Trener Fulham, Martin Jol, nie krył rozczarowania po poniedziałkowym starciu ligowym z Manchesterem United, w którym sędzia nie podyktował oczywistego rzutu karnego dla zespołu gości.
Wszystko rozbija się o sytuację, w której Michael Carrick łapał w polu karnym za nogę Danny’ego Murphy’ego. Michael Oliver karnego wówczas jednak nie odgwizdał. Jol jest zdania, że arbiter byłby odważnym człowiekiem, gdyby gwizdka użył, zaznaczając, że powinien to zrobić. Naturalną konsekwencją odgwizdania faulu byłoby wyrzucenie z boiska pomocnika Manchesteru United.

– Czuję, że była to trudna decyzja, ale tak zawsze jest przy rzutach karnych. Myślę, że jeśli odgwizdałby karnego, to powinien wyrzucić przy tym z boiska Michaela Carricka – mówił po meczu opiekun Fulham. – Myślę, że każdy na stadionie widział, że to był karny. Taka sytuacja nie ma miejsca pierwszy raz, szczególnie jeśli chodzi o mnie. Trzeba być odważnym, żeby odgwizdać rzut karny przeciwko Manchesterowi United na jego stadionie. To jest jedyne rozczarowanie, jakie odczuwam po tym meczu.
Pomimo porażki i rozczarowania niepodyktowanym rzutem karnym Jol był zadowolony z postawy swojego zespołu na Old Trafford.– Myślę, że momentami w pierwszej połowie graliśmy jak jeszcze nigdy. Stworzyliśmy sobie trzy czy cztery sytuacje, a oni zdobyli gola po naszym błędzie. W drugiej połowie trzymaliśmy się planu i mogliśmy doprowadzić do wyrównania. Mogliśmy naprawić szkody, ale się nam nie udało.
Na koniec Jol został zapytany przez dziennikarzy, czy dzisiejsza wygrana Manchester United sprawia, że to właśnie „Czerwone Diabły” sięgną po mistrzowski tytuł. – Nie, nie postawiłbym na to swoich pieniędzy. Myślę, że Manchester City jest równie dobrym zespołem.











