Przyszłość Franka Lamparda wciąż stoi pod dużym znakiem zapytania. Media dostarczają nam najróżniejszych plotek. Niektóre z nich mówią o możliwości transferu Anglika do Fulham. Trener drużyny z Craven Cottage, Martin Jol, ze śmiechem dementuje te doniesienia.
Jeśli doświadczony pomocnik zagra w środę przeciwko Fulham, to będzie to jego 600. mecz w barwach Chelsea. Mimo tej wspaniałej liczby 34-latek prawdopodobnie opuści latem Stamford Bridge.

Jol z wielkim uznaniem wypowiada się o Lampardzie. Trener nie ukrywa, że chciałby takiego piłkarza w swojej drużynie, ale wie, że taki transfer jest praktycznie niemożliwy. – To najbardziej produktywny pomocnik ostatnich 30 czy 40 lat – powiedział Jol. – Chcielibyśmy go mieć u siebie. On ma świetny charakter – dodał.
– Frank zapewne śmiechem zareaguje na plotki o zainteresowaniu Fulham. Ale cóż, nie będę ukrywał, że chciałbym go u nas. Wszyscy doskonale wiemy, że on nigdy nie zagra w naszej drużynie. Jeśli odejdzie, to do topowego zespołu – stwierdził Holender.
– Lampard jest żywą legendą, zdobył w swojej karierze niemal wszystko. Myślę, że ostatecznie Chelsea zatrzyma go u siebie – zakończył Martin Jol.











