Glen Johnson wierzy, że Fernando Torres będzie kontynuował swoją dobrą passę strzelecką przeciwko drużynie Sunderlandu. „Czarne Koty” będą najbliższym rywalem „The Reds” w lidze.
Torres po słabych występach padł ostatnio ofiarą krytyki mediów. Johnson twierdzi jednak, że Hiszpan niedługo znów będzie postrachem każdej defensywy.
– Jesteśmy pewni, że Fernando wkrótce będzie w najwyższej formie. Postaramy się stworzyć mu kilka okazji bramkowych w najbliższym spotkaniu. Każdy wie, na co go stać. Fernando rzadko jest niewidoczny podczas meczu. Ostatnio nie wpisał się na listę strzelców, ale wywalczył nam rzut karny i rzut wolny, po których padły bramki – powiedział Johnson.

Reprezentant Anglii wierzy, że po nieudanym początku sezonu, „The Reds” wkrótce zaczną piąć się w ligowej tabeli. Liverpool czekają teraz dwa starcia na Anfield Road, a rywalami podopiecznych Roya Hodgsona będą Sunderland i Blackpool.
– Graliśmy kilka meczów z trudnymi rywalami. Na inaugurację wywalczyliśmy punkt z Arsenalem, chociaż graliśmy w drugiej połowie w dziesiątkę. Mamy za sobą również pojedynki z klubami z Manchesteru. Należy wygrać dwa najbliższe spotkania. Musimy wykorzystać fakt, że gramy przed własną publicznością. Nasza sytuacja w lidze będzie lepiej wyglądać, jeśli zdobędziemy teraz sześć punktów – dodał Anglik.











