– Jeżeli Polonia spadnie, rozstaję się z piłką – mówi „Gazecie Wyborczej” właściciel stołecznego klubu, Józef Wojciechowski.
– Nie mam nawet pomysłu, co wtedy stanie się z Polonią, bo cały czas myślę, że jednak do tego nie dojdzie. Nie szukałem jeszcze kupca – mówi Wojciechowski.
Właściciel Polonii znany jest w polskiej lidze z braku cierpliwości do trenerów. Teraz, jak sam mówi, Bakero nie zostanie zwolniony.
– Cztery lata w piłce nauczyły mnie pokory. Coś niecoś już zrozumiałem. Nie, na pewno nie będzie zmiany trenera. Nie byłoby to rozsądne – mówi.
Wojciechowski, jeden z najbogatszych Polaków, nie traci wiary w hiszpańskiego szkoleniowca. – Wierzę w Bakero, bo spadek byłby dla niego osobistą klęską. Bakero pracuje teraz z Tonym Slotem. Razem w końcu coś wymyślą. Na pewno spotkam się z trenerem i drużyną. Chcę ich zmobilizować, ale chcę też, żeby poczuli, że jestem z nimi, że nie odwróciłem się od nich – powiedział właściciel Polonii.










