Gwiazda AJ Auxerre nie wystąpi w meczu z Litwą, a jego udział w spotkaniu z Grecją stoi pod dużym znakiem zapytania. Ireneusz Jeleń, który przyjechał na zgrupowanie z urazem łydki dziś podejmie decyzję, co dalej. Wiadomo już, że jutro zgrupowanie opuści Przemysław Tytoń. Bramkarz Rody Kerkrade doznał kontuzji barku i prawdopodobnie czeka go półroczna przerwa.
Powoli staje się tradycją, że Ireneusz Jeleń stawia się na zgrupowaniach reprezentacji z kontuzjami. Tym razem piłkarz Auxerre pojawił się w Grodzisku Wielkopolskim z urazem łydki, którego nabawił się podczas weekendowego, zwycięskiego meczu z Sochaux.

– Przez najbliższych kilka dni nie będę mógł trenować. Na pewno nie dam rady zagrać z Litwą, a nie wiem, jak będzie z Grecją. Jeżeli miałbym biernie uczestniczyć w tym zgrupowaniu, to lepiej bym wyjechał i szybko się wyleczył – napisał w specjalnym oświadczeniu reprezentant Polski.
Jeleń od kilku dni przechodzi specjalistyczne badania, które pozwolą stwierdzić jego przydatność podczas zgrupowania. Nie wykluczone, że piłkarz Auxerre wróci do Francji, gdzie przechodzić będzie rehabilitację.
Pewne jest, że w meczu z Litwą i Grecją nie zagra Przemysław Tytoń. Piłkarz holenderskiej Rody nabawił się urazu barku i wszystko wskazuje na to, że czeka go kilkumiesięczna przerwa.
Brak klasowego bramkarza to prawdziwy problem Franciszka Smudy. Po Łukaszu Fabiańskim i Wojciechu Szczęsnym do grona kontuzjowanych dołącza Przemysław Tytoń. Może selekcjoner zdecyduje się odstawić osobiste urazy na bok i powołać będącego w fenomenalnej formie Artura Boruca?
Więcej na http://www.bialoczerwoni.com.pl











