Trzecia kolejka Bundesligi obfitowała w piękne bramki, emocjonujące mecze, czerwone kartki i widowiskowe zagrania. W ten weekend każdy fan piłki nożnej znalazłby coś dla siebie na boiskach Bundesligi. Wybranie najlepszej jedenastki po takim natłoku emocji naprawdę nie było łatwe. Spójrzcie jak ostatecznie wygląda nasz „Dream Team” trzeciej kolejki Bundesligi.
1. Thomas Kraft (Hertha Berlin, pierwszy raz w jedenastce kolejki) – Ostoja stołecznego klubu w meczu z HSV i nie tylko jego. Na początku sezonu Hertha jest rewelacją Bundesligi w dużej mierze również dzięki bramkarzowi Kraftowi. W spotkaniu trzeciej kolejki był nie do pokonania. Z każdą interwencją stawał się bardziej pewny siebie. Śmiało można powiedzieć, że gdyby nie on, wynik meczu z HSV byłby inny.

2. Philipp Lahm (Bayern Monachium, 1.) – Rzadko zdarza się, aby w jedenastce kolejki znalazł się tylko jeden gracz Bayernu, szczególnie po tak dobrym meczu w wykonaniu „Bawarczyków”. W meczu z Norymbergą Philipp Lahm zagrał jak zawsze bezbłędnie w defensywie siejąc zarazem spore spustoszenie w szeregach obronnych rywali. Dobry występ kapitan Bayernu ukoronował asystą przy bramce Francka Ribery’ego.
3. Jan-Ingwer Callsen-Bracker (FC Augsburg, 1.) – Jeden z ojców sukcesu Augsburga w meczu z VfB. I nie chodzi tu bynajmniej tylko o zwycięską bramkę. W drugiej połowie Stuttgart długo i mocno naciskał na blok defesywny gospodarzy, jednak ten dowodzony przez Callsen-Brackera nie ugiął się i dowiózł trzy punkty do końca spotkania.
4. Nico Schulz (Hertha Berlin, 1.) – Co tu dużo mówić. Siła rażenia HSV jest wcale niemała. A mimo to Hercie udało się zachować w starciu z ekipą Hamburga czyste konto. Oprócz bramkarza Krafta swoją cegiełkę do tego sukcesu dołożył także stoper Nico Schulz, znakomicie dysponowany w tamtym spotkaniu.
5. Raphael Holzhauser (FC Augsburg, 1.) – To on asystował przy zwycięskim golu Callsen-Brackera przeciwko VfB. To trafienie było kluczowe dla całego meczu, bo dało spokój w grze gospodarzom i sprawiło, że Augsburg nie musiał zmieniać stylu gry nawet po bramce kontaktowej Vedada Ibisevicia.
6. Sidney Sam (Bayer Leverkusen, 1.) – Jeden z reżyserów wielkiego widowiska na BayArena. Skrzydłowy „Aptekarzy” od początku sezonu prezentuje bardzo wysoką formę, co z resztą dostrzegł Joachim Low, który delikatnie zasugerował, że zamierza go powołać na wrześniowe mecze eliminacji MŚ 2014. Sam w wygranym przez Bayer 4:2 meczu z Borussią M’Gladbach strzelił dwie bramki i zanotował asystę przy przepięknym trafieniu Gonzalo Castro na 4:2..










