Runda się skończyła piłkarze udali się na mniej lub bardziej zasłużone urlopy, a my w tym czasie postanowiliśmy wybrać jedenastu najlepszych. Prezentujemy Wam wybraną po długich redakcyjnych kłótniach, awanturach i lekkich bójkach jedenastkę rundy jesiennej T-Mobile Ekstraklasy według iGol.pl.
Na wstępie chcieliśmy tylko zaznaczyć, że wśród naszych wybrańców było trzech piłkarzy, którzy wygrali walkę o miejsce w składzie bezapelacyjnie i jednogłośnie. Ale po kolei.
Bramkarz:
Dusan Kuciak – To jest właśnie jeden z tych graczy, którzy zebrali 100% głosów za swoją kandydaturą. Właściwie pozostałe nominacje to była czysta kurtuazja z naszej strony. Dyskusja nad najlepszym bramkarzem rundy jesiennej wyglądała tak: – Dobra wybieramy bramkarza. Kuciak? – Kuciak. – Okej.
Zero sprzeciwu. Nawet małego mruknięcia. Ale o co się tu sprzeczać, jeśli bramkarz Legii miał w tej rundzie niesamowitą passę 759 minut bez straconej bramki.
Lewy obrońca:

Dudu – Tu sielanka się skończyła. Walka była zażarta, każdy miał argumenty, do tego wszystkie były dobre. Ostatecznie w demokratycznym głosowaniu wygrał obrońca Widzewa. W ogóle jeżeli kogoś mieliśmy wyróżnić z łódzkiego klubu, który niespodziewanie zajmuje wysoką siódmą lokatę, to braliśmy pod uwagę tylko graczy defensywnych. No i Budkę.
Co do Dudu i jego gry, to właściwie wszystko jest jasne. Dobrze dogrywa, często podłącza się do akcji ofensywnych, umie uderzyć z rzutu wolnego, no i na dodatek dobrze gra w obronie. Wcale nie dziwi wielkie zainteresowanie tym piłkarzem ze strony innych polskich klubów.
Musimy jeszcze wspomnieć, z kim Dudu wygrał. Tuż za jego plecami znaleźli się Jakub Wawrzyniak i Tomasz Lisowski. Zadecydował bodajże jeden głos.
Prawy obrońca:
Piotr Celeban – Znów miłe i przyjemne głosowanko. Piłkarz Śląska również zdobył uznanie wszystkich debatujących i pewnie zajął pozycję prawego obrońcy. No ale jak by nie patrzeć, rzadko mamy na polskich boiskach do czynienia z obrońcą, który strzela pięć bramek w jednym sezonie, a co dopiero mówić o takim, który strzela tyle goli w jednej rundzie.
Środkowi obrońcy:
Michał Żewłakow – Zaimponował nam spokojem. Jak na polskie warunki profesor. I to taki, obok którego można się wiele nauczyć. Najlepiej świadczy o tym gra Marcina Komorowskiego, który grał w minionej rundzie bardzo dobrze i niespodziewanie stał się pewnym punktem defensywy Legii. Wydaje nam się, że duży, jeśli nie bardzo duży, wkład miał w to właśnie Żewłakow. Cóż, pozostaje nam tylko napisać… do kadry go! Chyba szkoda zrezygnować z tak doświadczonego obrońcy, który mógłby do drużyny na Euro 2012 wnieść sporo doświadczenia i spokoju.













