Jesień na polskich boiskach zakończona, czas więc na wszelkie podsumowania. A jak zaczynać, jak nie z wysokiego „C”? Wybraliśmy jedenastu najlepszych, którzy naszym zdaniem najbardziej błyszczeli podczas 19 serii gier. O dziwo kandydatów mogło być więcej i wcale nie najprostszym zadaniem był wybór tylko jedenastu.
Bramkarz:
Bartłomiej Drągowski (Jagiellonia Białystok) — wielkie, jeśli nie największe objawienie jesieni. Drągowski na 14 spotkań, w których zagrał, aż osiem kończył z czystym kontem. Rocznikowo nastolatek, ale na boisku bronił niezwykle dojrzale. Zaliczył świetną passę 312 minut bez straty gola. Do swojej drużyny wniósł spokój w defensywie — jego poprzednicy tracili bramki we wszystkich rozegranych spotkaniach. Jego nazwisko zaczyna powoli przewijać się w kontekście powołania do reprezentacji. Jeśli 17-latek utrzyma obecną dyspozycję, ma szansę zadebiutować w kadrze Adama Nawałki. Również głośno mówi się o jego możliwym transferze, jednak nastolatek jak na razie nie pali się do wyjazdu.
Obrońcy:
Tomasz Kędziora (Lech Poznań) — 20-latek wyrósł w tym sezonie na jednego z najlepszych polskich obrońców. Prawa strona „Kolejorza” przez większość rundy była solidnie obstawiona, a nie dość, że młody defensor doskonale zabezpieczał swoje regiony, lubił się zapędzić pod bramkę rywali, często tworząc groźne okazje dla swojej ekipy. Imponuje przede wszystkim doskonałą wręcz grą głową oraz chęcią włączania się do akcji ofensywnych. Strzelił w tym sezonie dwie bramki oraz dołożył trzy asysty. Kwestią czasu jest, kiedy zaczną się o niego pytać zagraniczne zespoły. Dobrze, że na razie mu się nie spieszy.
https://twitter.com/itiNieWracaj/status/535872077409296384
Arkadiusz Głowacki (Wisła Kraków) — choć nie strzelił żadnej bramki ani nie popisał się asystą, ta runda była kolejnym potwierdzeniem, że wcale nie jest „za stary”. Doskonale dowodził krakowską defensywą, a Franciszek Smuda mógł się skupić na poleceniach ofensywnych, bo tyły doskonale zabezpieczał „Głowa”. Aż trudno się dziwić, że swego czasu powrócił jego temat w reprezentacji, skoro w wieku 35 lat nadal tak się prezentuje na tle młodszych kolegów. Do swojego niebywałego doświadczenia dokłada dobre przygotowanie fizyczne, co tworzy go obrońcą idealnym dla „Białej Gwiazdy”.











