Za nami runda jesienna Bundesligi, która przyniosła wiele zaskakujących wyników. Na czubie tabeli jest Borussia M’Gladbach, podczas gdy Hamburger SV musi bronić się przed spadkiem. Zasłużone miejsce w pierwszej trójce ma z kolei Schalke Gelsenkirchen, oprócz którego na podium znajdują się jeszcze Bayern Monachium i Borussia Dortmund. Wszystkie te kluby mają swoich liderów, zawodników windujących drużyny w górę tabeli. Oto lista najlepszych, naszym zdaniem, jedenastu piłkarzy rundy jesiennej Bundesligi.
Jedenastka rundy:
1. Jaroslav Drobny, Hamburger SV
17 spotkań, 3 razy czyste konto, 27 wpuszczonych goli
Wybór najlepszego bramkarza był jednocześnie przyjemny i trudny. Przyjemny, ponieważ grono kandydatów było bardzo szerokie: Neuer, Ulreich, Leno, Zieler, Ter Stegen i Drobny – byli brani pod uwagę. Ciężko było zdecydować się na tego jednego, bo każdy z nich miał mocne argumenty w rękach i zostawił za sobą dobre wrażenie. Dlaczego więc zwyciężył ten ostatni? Hamburger w tym sezonie zawiódł na całej linii. Większość transferów okazała się niewypałem, a na Imtech-Arena panowała istna trenerska karuzela. W całym tym chaosie kibice mieli jednego bohatera, na którego zawsze mogli liczyć – chodzi oczywiście o Drobnego. Doświadczony Czech zdołał zachować czyste konto jedynie w trzech spotkaniach, lecz jeśli weźmiemy pod uwagę zawodników, jakich miał przed sobą, to strata w meczu 1-2 goli powinna być uznawana za olbrzymi sukces. Drobny ma za sobą naprawdę kapitalną rundę, w wielu spotkaniach ratował drużynie remis lub chronił ją przed kompromitacją. Gdy zespół grał źle, Drobny grał dobrze, gdy zespół grał dobrze, Drobny grał jeszcze lepiej – przez całą jesień prezentował równą, wysoką dyspozycję.
2. Philipp Wollscheid, 1. FC Nürnberg
17 spotkań, 2 gole, 0 asyst
Wollscheid to jeden z najbardziej utalentowanych obrońców w Niemczech. 22-latek dysponuje świetnymi warunkami fizycznymi, przy 194 cm i 84 kg jest jednym z wyróżniających się zawodników, grających w Norymberdze, oczywiście nie chodzi tylko o warunki fizyczne, ale o bardzo dobrą i pewną grę na boku obrony. Wollscheid imponował obserwatorom już w poprzednim sezonie, ale dopiero teraz gra na tyle dobrze, że w mediach zaczęto poruszać kwestię jego debiutu w dorosłej reprezentacji Niemiec. W rundzie jesiennej Wollscheid zagrał we wszystkich 17 spotkaniach, nie opuszczając ani jednej minuty. Do tego defensor dwukrotnie trafiał do siatki rywali. 22- latkiem szybko zainteresowały się czołowe firmy Bundesligi, najszybszy był Bayer Leverkusen, który już zaklepał sobie transfer piłkarza. Od przyszłego sezonu Wollscheid będzie „Aptekarzem”, kontrakt ma obowiązywać przez 5 lat, ale przy tak szybkim rozwoju zawodnika możemy się spodziewać, że ten szybko trafi gdzieś znacznie wyżej.
3. Mats Hummels, Borussia Dortmund
17 spotkań, 0 goli, 1 asysta
Tego pana nie trzeba chyba nikomu przedstawiać, a jego obecność w naszym zestawieniu nie powinna nikogo dziwić. W Monachium cały poprzedni sezon żałowali, że pozbyli się tak dobrego zawodnika, który teraz tylko potwierdza swoją klasę. Nawet gdy cała Borussia była w dołku, Hummels był w formie i grał tak, jak przyzwyczaił do tego kibiców. Świetna gra głową w obronie i ataku, perfekcyjne czytanie gry i niesamowity, jak na obrońcę, przegląd pola, do tego zmysł rozgrywania piłki… Hummels jest uniwersalny i znakomicie pasuje do roli nowoczesnego obrońcy. Czasami ciężko uwierzyć, że stoper Borussii ma zaledwie 23 lata, bo zazwyczaj gra jak profesor. Odkąd pojawił się w Dortmundzie, pytają o niego największe firmy Europy, lecz co w tym dziwnego, w końcu pytają o najlepszego obrońcę Bundesligi.








