Runda jesienna w Ekstraklasie przysporzyła nam niesamowitą ilość emocji oraz kontrowersji. Czas więc na podsumowanie tych czterech miesięcy spędzonych z polską ligą. Kto nas najbardziej zachwycił? Poniżej prezentujemy zestawienie jedenastu – naszym zdaniem – najlepszych zawodników minionej rundy.
Grzegorz Sandomierski (Jagiellonia Białystok)
W poprzednim sezonie przebojem wdarł się do pierwszej jedenastki białostockiego klubu. Obecnie śmiało można wysnuć tezę, że Sandomierski to najlepszy golkiper w Ekstraklasie. Mimo iż ma dopiero 21 lat, już zadebiutował w reprezentacji narodowej. Główną siłą Jagiellonii jest atak, ale mało kto pamięta, że lider polskiej ligi stracił w rundzie jesiennej najmniej bramek spośród wszystkich zespołów. Ogromna w tym zasługa Sandomierskiego. Nie bez kozery przecież młodym bramkarzem interesuje się hiszpańska Malaga.
Deleu (Lechia Gdańsk)

Brazylijczyk idealnie wkomponował się w ofensywny styl gry Lechii Gdańsk. 26-letni defensor był nieodłącznym ogniwem pozycyjnych ataków gdańskiego klubu podczas rundy wiosennej. Ofensywne zapędy Deleu przynosiły zwykle korzyść w postaci dokładnych dośrodkowań czy też efektownych dryblingów. Brazylijczykowi nie udało się jednak ani razu wpisać na listę strzelców, lecz w żadnym wypadku nie zaniża to jego oceny. Obrońców rozlicza się bowiem z defensywnych zadań, a tutaj nie można mieć do Deleu żadnych zastrzeżeń.
Pavol Stano (Korona Kielce)
Spędził na boisku sto procent możliwego czasu, czyli 1350 minut. Był liderem bardzo dobrze funkcjonującego bloku defensywnego Korony Kielce. Bardzo często, dzięki dobrym interwencjom, ratował zespół przed utratą gola. Przydatny był nie tylko we własnym polu karnym, ale także w „szesnastce” rywala. Strzelił bowiem dwie bramki, jednak żadna z nich nie dała punktów kieleckiemu klubowi.
Andrius Skerla (Jagiellonia Białystok)
33-letni defensor będącej na czele stawki Jagiellonii po raz kolejny udowodnił, że jest jednym z najlepszych obrońców w Ekstraklasie. Skerla ma za sobą niezwykle udaną rundę jesienną. Jak już wspomnieliśmy – białostoczanie stracili najmniej bramek spośród wszystkich klubów. Duża w tym zasługa golkipera, ale również bloku defensywnego, którego niekwestionowanym liderem był reprezentant Litwy.
Tomasz Kiełbowicz (Legia Warszawa)














