Znakomita passa Bayernu Monachium zakończona, fantastyczny comeback Borussii M’Gladbach i odrodzenie Wolfsburga – to najważniejsze wydarzenia minionej serii spotkań na niemieckich boiskach. A oto jej poszczególni bohaterowie.
1. Bernd Leno (Bayer Leverkusen, 1. raz w jedenastce kolejki)
To w głównej mierze dzięki niemu „Bawarczycy” zatrzymali się na ośmiu kolejnych zwycięstwach. Tradycyjnie już był pewnym punktem drużyny. Na uwagę zasługują przede wszystkim interwencje przy strzałach Jerome Boatenga czy Xherdana Shaqiriego. Przy strzale Mario Mandżukicia był już jednak bezradny, ale pierwsze od 23 lat zwycięstwo „Aptekarzy” w Monachium stało się faktem.
2. Alvaro Dominguez (Borussia M’Gladbach, 1.)
Jeden z trzech głównych bohaterów BMG w meczu z Hannoverem 96. To on dał nadzieję na to, że można odrobić straty, nawet przegrywając 0:2. Strzelił bramkę kontaktową, dobijając strzał Juana Arango.
3. Neven Subotić (Borussia Dortmund, 2.)
Przede wszystkim strzelił gola dającego prowadzenie BVB. Było to jego drugie trafienie w tym sezonie. Poza tym emanował dużym spokojem w defensywie mimo bardzo trudnych warunków do gry we Fryburgu.
4. Roel Brouwers (Borussia M’Gladbach, 1.)
Obie bramki stracone przez BMG nie obciążają konta obrońcy. Na dodatek sam w 77. minucie strzelił ładnego gola głową dającego wyrównanie. Warto pochwalić go również za prawie sto procent celnych podań.
5. Christian Fuchs (Schalke 04 Gelsenkirchen, 1.)
„Königsblauen” długo męczyli się z Norymbergą, ale na kilkanaście minut przed końcem dał o sobie znać geniusz Austriaka, który idealnie zacentrował do Jeffersona Farfana. Tym samym była to już jego czwarta asysta w tym sezonie. Na lewej stronie defensywy 26-latek nie ma sobie równych.
6. Jefferson Farfan (Schalke 04 Gelsenkirchen, 2.)
Fuchs dośrodkowywał, a Farfan strzelał. Peruwiańczyk swój dorobek bramkowy po sobotnim spotkaniu mógł mieć bardziej okazalszy, ale zaprzepaścił kilka dogodnych szans. Bardzo trudny tydzień dla wicelidera Bundesligi zakończył się po jego myśli.
7. Mario Götze (Borussia Dortmund, 1.)
To był Götze jakiego najbardziej pamiętamy. Mimo że zaczął mecz na prawej flance, to z upływem czasu wszędzie go było pełno na boisku. Strzelił gola na 2:0 po podaniu Roberta Lewandowskiego.
8. Diego (VfL Wolfsburg, 1.)
„Wilki” strzeliły Fortunie cztery bramki, podczas gdy w poprzednich ośmiu meczach udało im się zdobyć zaledwie dwie. W sobotę większość była zasługą Diego, który zaliczył asystę i strzelił gola z rzutu karnego, zresztą podyktowanego na nim. Brazylijczyk grał jak za dawnych lat.
9. Juan Arango (Borussia M’Gladbach, 3.)
Miał udział we wszystkich trzech bramkach dla gości. W ciągu dziewięciu minut najpierw problemy z jego strzałem miał Ron-Robert Zieler, ale dobitka Domingueza była skuteczna, potem idealnie dograł na głowę Brouwersa, natomiast zwieńczeniem jego koncertu była trzecia bramka, zdobyta sprytnym strzałem – a jakżeby inaczej – z rzutu wolnego.








