Za nami 8. kolejka T-Mobile Ekstraklasy, w której byliśmy świadkami kilku naprawdę widowiskowych meczów. Zwycięstwa odniosły zespoły m.in. Legii, Górnika i Polonii – i to właśnie te drużyny dostarczyły najwięcej piłkarzy do jedenastki kolejki. Ze względu na dużą liczbę ofensywnych zawodników w dobrej formie zdecydowaliśmy się na bardzo ofensywne ustawienie 3-4-3.
Bramkarz:
Dusan Kuciak (Legia Warszawa) – w meczu z Pogonią miał kilka sytuacji do zademonstrowania swoich umiejętności. Słowak po raz kolejny nie zawiódł. Bramkarz Legii, kiedy wchodzi do bramki, wygląda, jakby był zahipnotyzowany i miał jeden cel – piłka nie ma prawa przejść.
Obrońcy:

Jakub Rzeźniczak (Legia Warszawa) – bardzo dobrze zastąpił wykartkowanego Artura Jędrzejczyka. „Rzeźnik” był niezwykle skuteczny w defensywie i pożyteczny w ofensywie. Trener Urban musi się bardzo cieszyć, że ma na tej samej pozycji dwóch zawodników na tak wyrównanym poziomie.
Manuel Arboleda (Lech Poznań) – powrócił do bardzo dobrej formy. Nie do przejścia w defensywie. Wprowadzał spokój w szykach obronnych poznańskiego Lecha oraz stwarzał zagrożenie po stałych fragmentach gry.
Tomasz Brzyski (Polonia Warszawa) – najlepszy zawodnik meczu z Ruchem. W Polonii gra jako skrzydłowy, ale u nas ustawiony jest jako obrońca. Gol i kilka akcji potwierdzają jego wysoką formę. Niektórzy eksperci twierdzą, że to najwyższy czas, aby wypróbować go w reprezentacji.
Pomocnicy:
Jakub Kosecki (Legia Warszawa) – gol i asysta. Młody „Kosa” jest w świetnej dyspozycji. Nie wystąpił w ostatnich meczach reprezentacji, co na pewno wywołało u niego sportową złość, którą wyładował w starciu z „Portowcami”. Z taką formą nie musi się martwić o przyszłe powołania do kadry Fornalika.
Sebastian Mila (Śląsk Wrocław) – „Znaczy Kapitan”. Dał sygnału do odrabiania strat w meczu z Lechią. Strzelił dwie bramki i walnie przyczynił się do zwycięstwa swojej drużyny w pojedynku, w którym wrocławianie przegrywali już 0:2. Niedługo kończy mu się kontrakt, więc działacze ze Śląska muszą się pospieszyć, żeby nie stracić swojego lidera.
Aleksander Kwiek – od pewnego czasu nie schodzi poniżej pewnego poziomu. Chwali się Milika i Nakoulmę, ale środkowy pomocnik w każdym meczu wykonuje ogromną pracę, by inni mogli błyszczeć. My jednak doceniamy świetną postawę tego zawodnika i umieszczamy go w jedenastce kolejki, bo po prostu lepszych od niego w ten weekend nie było.











