W szóstej już serii gier niemieckiej ekstraklasy największą niespodzianką było wysokie zwycięstwo FC Koeln nad Bayerem Leverkusen 4:1. Dzięki temu aż trzech kolegów Sławomira Peszki z drużyny znalazło się w naszym zestawieniu. Poza tym trzech przedstawicieli ma również Bayern Monachium. W tym tygodniu nie znalazło się miejsca dla ani jednego Polaka.
1. Sven Ulreich (VfB Stuttgart – 1. raz w jedenastce kolejki).
Stuttgart ma w tym sezonie jeden z najlepszych wyników, jeśli chodzi o grę w defensywie. VfB w sześciu meczach straciło zaledwie cztery gole. Duża w tym zasługa Ulreicha, który od początku sezonu prezentuje równą formę, a w ostatniej kolejce rozegrał świetne zawody we Fryburgu. Golkiper bronił, co mógł i dał się pokonać tylko raz, przyczyniając się do zwycięstwa swojego zespołu.
2. Henrique Sereno (1. FC Köln – 1.).
Jak to możliwe, że Bayer Leverkusen, dysponujący o wiele większą siłą ognia od drużyny z Kolonii, przegrał aż 1:4? Wszystko dzięki odrobinie szczęścia i bardzo dobrej grze w defensywie, gdzie wyróżniającą się postacią był Sereno. Jeśli były gracz Porto rozegra jeszcze kilka spotkań na tym poziomie, to szybko może trafić do jakiegoś mocniejszego klubu Bundesligi.
3. Philipp Wollscheid (1. FC Nürnberg – 2.).
Wollscheid już w poprzednim sezonie pokazał, że drzemie w nim olbrzymi potencjał, który z meczu na mecz jest coraz lepiej przez piłkarza wykorzystywany. W spotkaniu z Werderem obrońca nie tylko wywiązywał się ze swoich obowiązków defensywnych, ale też pokazał, że jak trzeba, to potrafi trafić do siatki rywala. Wollscheid wyręczył więc bardzo nieskutecznych kolegów z ataku i dał swojej drużynie jeden punkt.
4. Christian Lell (Hertha Berlin – 1.).
Zawsze, gdy obrońca zdobywa gola, nie jest to naturalna rzecz. W meczu z Augsburgiem Hertha przegrywała do przerwy 0:1, ale tuż po rozpoczęciu drugiej połowy do wyrównania doprowadził Lell. Łatwiej jest bronić wyniku, niż go gonić. Dlatego duże uznania dla Lella, który nie tylko dobrze grał w defensywie, ale też potrafił zagrozić bramce rywala.
5. Philip Lahm (Bayern Monachium – 1.).
Lahm to prawdziwy profesor na swojej pozycji. W spotkaniu z wymagającym rywalem, jakim było Schalke, zagrał perfekcyjnie. Świetny w odbiorze i inteligentny w ofensywie, gdzie często wspierał Ribery’iego. Cóż więcej dodać? Na pewno jeszcze nieraz zobaczymy Lahma w jedenastce kolejki.
6. Toni Kroos (Bayern Monachium – 1.).
Kroos, odkąd trenerem Bayernu został Heynckes, odżył. Piłkarz uwierzył w siebie i zaczął grać na miarę swojego talentu. Pomocnik nie boi się indywidualnych akcji, pojedynków jeden na jeden, często strzela z dystansu. W jego grze widać więcej luzu, który przekłada się na bardzo dobre występy, takie jak ten ostatni z Schalke. Oby więcej takich spotkań w wykonaniu Kroosa.








