Co kolejkę próbujemy zestawić dla Was jedenastkę piłkarzy, którzy w danej serii gier zasłużyli na szczególne wyróżnienie. Tego stałego elementu nie mogło zabraknąć w naszym menu również i w tym tygodniu. Chcecie poznać nazwiska zawodników, którzy stanowią jedenastkę kolejki? Zapraszamy do lektury.
Ta seria gier obfitowała w fantastyczne występy piłkarzy środka pola. Dlatego właśnie zdecydowaliśmy się na ustawienie 3-5-2. Mieliśmy wielki problem z wyborem piłkarza kolejki, ale ostatecznie padło na Szymona Pawłowskiego, który pokazał, że potrafi być bezwzględnym egzekutorem. Mamy nadzieję, że problem bogactwa będziemy mieć także w ostatniej kolejce TME.
BRAMKARZ:

Maciej Mielcarz – bardzo pewny występ bramkarza Widzewa w spotkaniu z Koroną. Mielcarz ustrzegł się większych błędów, a przy okazji kapitalnymi paradami kilkukrotnie uchronił swój zespół od straty gola. W dużej mierze przyczynił się do wywalczenia kompletu punktów przez łodzian.
OBROŃCY:
Dudu – defensor Widzewa wrócił po kontuzji w bardzo dobrym stylu. Niezwykle pewny w swoich interwencjach, zdecydowany, chętnie podłączający się do akcji ofensywnych swojego zespołu. To właśnie Dudu zaliczył asystę przy drugiej bramce Bena Dhifallaha, kiedy popisał się bardzo dobrym dośrodkowaniem.
Adam Banaś – prawdziwy lider formacji defensywnej lubinian w tej rundzie. Banaś jest zdecydowanie wyróżniającym się zawodnikiem Zagłębia i udowodnił to raz jeszcze w konfrontacji z Polonią Warszawa. Niemal bezbłędny występ. 30-letni zawodnik jest w znakomitej formie.
Piotr Stawarczyk – obrońca Ruchu Chorzów kontynuuje dobrą passę. W poprzedniej kolejce Stawarczyk wpisał się na listę strzelców, teraz zaliczył bardzo dobre spotkanie ze zdegradowaną już Cracovią. Dzięki jego pewnym interwencjom chorzowianom udało się zachować czyste konto. Takiego piłkarza chciałby mieć każdy szkoleniowiec w TME.
POMOCNICY:
Przemysław Kaźmierczak – niech za uzasadnienie posłużą statystyki. Dwie bramki pomocnika Śląska Wrocław w arcyważnym spotkaniu z Jagiellonią mogą okazać się kluczowe dla losów mistrzostwa Polski. Znakomity występ Kaźmierczaka, który w końcu przypomniał o swoim olbrzymim potencjale.
Sebastian Mila – nie byłoby sukcesu podopiecznych Oresta Lenczyka, gdyby nie kapitalna postawa Sebastiana Mili. Franciszek Smuda ma teraz zapewne niemały ból głowy, ponieważ nie zdecydował się na powołanie pomocnika wrocławian na Euro 2012, a ten skompletował trzy asysty w meczu z drużyną Hajty. Zwłaszcza ta ostatnia była niezwykłej urody. Po prostu stadiony świata!












