Miniona kolejka ligi niemieckiej stała pod znakiem trenerskich roszad, na szczęście na boiskach nie zabrakło również pozytywnie wyróżniających się piłkarzy. W ofensywie zachwycali przede wszystkim zawodnicy Hamburgera SV, w jedenastce jak zwykle nie zabrakło także innych debiutantów.
1. Sven Ulreich (VfB Stuttgart – 2. raz w jedenastce kolejki)
Ulreich gra coraz lepiej, a w ostatnim meczu kolejny raz był najpewniejszym punktem swojej drużyny. To w dużej mierze jemu VfB Stuttgart zawdzięcza punkcik ze spotkania z Wolfsburgiem – gdyby nie kilka dobrych interwencji, kiedyś w końcu padłby gol na 2:0 dla „Wilków” i przekreśliłby marzenia „Die Schwaben” o kontynuowaniu serii meczów bez porażki.
2. Georg Niedermeier (VfB Stuttgart – 2.)
Drugi zawodnik, dzięki któremu zespół ze Stuttgartu zdobył cenny punkt – to właśnie środkowy obrońca 40 sekund przed końcem doliczonego czasu gry strzelił bramkę na 1:1. I to w stylu, którego nie powstydziłby się żaden napastnik – zostawił za sobą obrońców, dobrze przyjął piłkę i jeszcze lepiej strzelił. Niektórzy ofensywni piłkarze VfB powinni się tego od niego nauczyć.
3. Mats Hummels (Borussia Dortmund – 9.)
Kolejny bramkostrzelny defensor w Bundeslidze. Poza tym, że zawsze fantastycznie spisuje się na swojej nominalnej pozycji, zdobył w tym sezonie już pięć goli. Ostatniego z nich, w meczu Borussii z FSV Mainz, strzelił plecami. Jak zwykle – właściwy człowiek na właściwym miejscu.
4. Michal Kadlec (Bayer Leverkusen – 1.)
Obrońca wicelidera wreszcie spisał się bardzo dobrze. Po kilku słabszych meczach Kadlec w końcu się odnalazł i w spotkaniu z Schalke zaprezentował się na tak przyzwoitym poziomie, że prowadzeni przez Seppo Eichkorna piłkarze mieli problemy z przedarciem się pod bramkę Leverkusen.
5. Manuel Schmiedebach (Hannover 96 – 1.)
Pomocnik Hannoveru w przeciwieństwie do kilku swoich kolegów nie błyszczy, jednak w ostatnim spotkaniu zaprezentował się z dobrej strony. Wspaniale zauważył Ya Konana, podał do niego i tym samym zaliczył asystę przy pierwszym golu drużyny. Oby w kolejnych spotkaniach grał jeszcze lepiej.
6. Christian Tiffert (1. FC Kaiserslautern – 3.)
Choć zwycięskiego gola dla FCK trafił… bramkarz przeciwnej drużyny, to zrobił to głównie za sprawą Christiana Tifferta. Jego rzut rożny tak trafił Logana Bailly, że ten, nieprzygotowany, wbił sobie piłkę do własnej siatki. Poza tym Tiffert niesamowicie dużo biega i stanowi spore niebezpieczeństwo, kiedy przedziera się z piłką pod pole karne rywala.
7. Franck Ribery (Bayern Monachium – 2.)
Francuz uratował swoją bramką z 88. minuty trenera Louisa van Gaala przed zwolnieniem i przy okazji wynagrodził długie starania Bayernu o zwycięskiego gola. Wcześniej zaliczył również asystę przy golu Mario Gomeza. Choć przez większość czasu nie rzucał się w oczy, to właśnie jego akcje przesądziły o losach spotkania i zagwarantowały „Bawarczykom” cenne punkty w walce o przyszłoroczną Ligę Mistrzów.








