Już za niedługo rozpocznie się 22. kolejka Barclays Premier League. Wróćmy jednak jeszcze na chwilę do tego, co działo się w poprzedniej serii gier, chcemy Wam bowiem przedstawić naszą jedenastkę ostatniej kolejki.
Największą sensację sprawiła drużyna Swansea, która pokonała Arsenal, więc dwóch jej przedstawicieli zasłużyło na nasze wyróżnienie. Tyle samo reprezentantów ma również ekipa „Wolves”, która niespodziewanie wywiozła punkt z White Hart Lane, oraz zwycięski na DW Stadium Manchester City. Najwięcej zawodników w naszej kadrze ma jednak Manchester United (trzech), a uzupełniają ją gracze Aston Villi, Blackburn, Stoke, Liverpoolu, Chelsea oraz Boltonu (po jednym).
Jedenastka kolejki:

Shay Given – golkiper Aston Villi wrócił po kontuzji i zaliczył prawdziwe wejście smoka. Świetnie bronił przez cały mecz. Gdyby nie jego interwencje, „Villans” niechybnie przegraliby z Evertonem. Nie zachował co prawda czystego konta, ale przy uderzeniu Anichebe nie miał szans.
Roger Johnson – ojciec niewątpliwego sukcesu „Wolves”, jakim był remis tej drużyny na White Hart Lane, ostoja wilczej defensywy. Był praktycznie nie do przejścia, a to jego strzał dobił Steven Fletcher, w ten sposób zdobywając jedyną bramkę dla gości.
Grant Hanley – piłkarze Blackburn przez większość meczu musieli grać w dziesięciu przeciwko jedenastu zawodnikom Fulham, a mimo to zdobyli oni trzy gole oraz tyle samo punktów. Na uwagę zasługuje też występ defensywy „Rovers”, która, chociaż osłabiona, dała sobie wbić tylko jedną bramkę. W działaniach obronnych przodował właśnie 20-letni Szkot.
Ryan Shawcross – on z kolei zaliczył wspaniały występ na Anfield. Między innymi dzięki jego postawie, poświęceniu i walce o każdą piłkę Stoke wywiozło z Merseyside cenny, bezbramkowy remis. Czyste konto w Liverpoolu musiało zasłużyć na nasze uznanie, a że Shawcross wyróżniał się najbardziej, to znalazł się w naszej jedenastce.
Jose Enrique – Hiszpan to chyba jedyny piłkarz Liverpoolu, który może być zadowolony ze swojej postawy we wspomnianym przed chwilą meczu ze Stoke. Zagrał na swoim europejskim, jeśli nie światowym, poziomie. Enrique należy do czołówki lewych obrońców w Premier League, co tylko potwierdził świetną postawą w defensywie, jeszcze lepszą w ofensywie i precyzyjnymi dośrodkowaniami do kolegów, którzy jednak niestety zawiedli.
Nathan Dyer – piłkarz kolejki.













