Kolejna seria zmagań za nami. W drugiej kolejce obyło się bez spektakularnych wpadek i wysokich zwycięstw. Kolejny raz zachwycił walijski kopciuszek ze Swansea i nieco mniej utytułowany zespół z Merseyside – Everton. Swój mecz pewnie wygrała snująca mocarstwowe plany Chelsea. Obudził się także wicemistrz – Manchester United. Kluby z północnego Londynu, niestety, znów nie zachwyciły. Nie oznacza to oczywiście, że nie było z kogo wybierać. Oto jedenastka 2. kolejki Premier League według redaktorów działu ligi angielskiej iGol.pl.
Ali Al-Habsi – niewątpliwie gracz meczu z Southampton. Wybronił aż dziesięć strzałów w światło bramki i zachował czyste konto. Poza tym znakomicie instruował swoich obrońców. Grające jedynie trójką nominalnych obrońców Wigan znakomicie poradziło sobie z trójką napastników „Świętych”. To po części także zasługa reprezentanta Omanu.

Leighton Baines – pewny w defensywie, efektywny w grze ofensywnej. Jego rajdy lewą stroną to już niemal wizytówka Evertonu i całej Premier League. Tym razem lewy obrońca „The Toffees” tuż przed przerwą podawał do Jelavicia, a ten zdobył trzecia bramkę dla Evertonu w tym meczu.
Jan Vertonghen – pokazał, że na White Hart Lane nie będą długo płakać po Ledleyu Kingu. Belg rozegrał świetne spotkanie i gdyby nie on, piłkarze West Bromu szybciej strzeliliby wyrównującą bramkę. Na zwody Lukaku nabierała się cała obrona z wyjątkiem ofiarnie interweniującego Vertonhgena.
Gary Cahill – Cahill wraz z Davidem Luizem kapitalnie wyłączyli z gry duet snajperów Newcastle Ba – Cisse, co bynajmniej nie jest łatwym zadaniem. Brazylijczyka zbyt często ponosiła fantazja i fatalnie wprowadzał piłkę przy rozegraniu, dlatego stawiamy na solidnego Anglika.
Angel Rangel – ostatnim defensorem, którego wyróżniamy, jest Hiszpan Angel Rangel. Dobrze podłączał się do akcji ofensywnych, czego efektem była bramka otwierająca spotkanie z West Hamem. Ponadto znakomicie łatał dziury na prawej stronie, gdy Dyer nie zdołał wrócić po stracie piłki. Również dzięki niemu Swansea po raz drugi z rzędu nie straciła gola.

Moussa Dembele – mózg i serce Fulham. Szybkość, siła, dobry przegląd pola i świetny drybling – te cechy zaprezentował Belg w potyczce z United i za to z całą pewnością powinien zostać wyróżniony. 25-latek był jednym z nielicznych graczy Fulham, z którymi nie poradzili sobie obrońcy United.












