Tym razem nasz wybór zamknął się w piłkarzach zaledwie pięciu zespołów. Zdecydowanie przeważają „Aptekarze” i „Bawarczycy”.
1. Bernd Leno (Bayer Leverkusen, 1. raz w jedenastce kolejki)
Obrońcy Bayeru (przede wszystkim Toprak) zadbali, by nie miał za dużo pracy. Wykazał się przede wszystkim w końcówce, broniąc groźny strzał Lewandowskiego. Oprócz tego pewnie wyłapywał wszystkie strzały z dystansu. Leno w tym sezonie prezentuje wysoką formę, ale w mojej opinii głównym jego atutem jest to, że daje się trafiać piłką. Ale to też sztuka.
2. Patrick Ochs (VfL Wolfsburg, 1.)
Świetnie zagrała w meczu z Freiburgiem obrona Wolfsburga, ale trzeba dodać, że zbyt wymagające to nie było. Ochs dawał swojej drużynie jeszcze wiele z przodu, zaliczając otwierające podanie przy pierwszej bramce. 29-latek miejsce w pierwszym składzie wywalczył sobie dopiero pod koniec października, ale absolutnie nie zawodzi. Co więcej, z nim w wyjściowej jedenastce Wolfsburg jeszcze nie przegrał.
3. Ömer Toprak (Bayer Leverkusen, 1.)
Jego występ w sobotnim hicie Bundesligi może posłużyć jako materiał szkoleniowy dla młodych obrońców, jak wyłączyć z gry napastnika Lewandowskiego. Obok braku Reusa to właśnie Toprak był powodem, przez który nasz napastnik był długimi momentami niewidoczny. Reprezentant Turcji jest liderem defensywy swojego zespołu i gra bardzo pewnie.
4. Per Nilsson (FC Nürnberg, 2.)
Dowódca obrony zespołu, który jako jedyny w tym sezonie Bundesligi jeszcze nie wygrał. Piłkarze ofensywni ze swoich obowiązków słabo się wywiązują, więc Nilsson postanowił ich wyręczyć. To jednak nie wystarczyło i klub z Norymbergi pobił rekord jeśli chodzi o passę meczów bez zwycięstwa. Obecnie koncie ma ich piętnaście.
5. Simon Rolfes (Bayer Leverkusen, 1.)
31-letni kapitan „Aptekarzy” przeżywa obecnie drugą młodość. Walczy, przerywa, podaje i strzela (co wcześniej mu się nie zdarzało). Jest wszędzie i robi wszystko. Biorąc pod uwagę kontuzję Khediry, być może Löw zabierze go na mistrzostwa świata. Przeciwko BVB to on dominował w środku pola, pozostawiając w cieniu Bendera, Sahina i Mhitarjana.
6. Thomas Müller (Bayern Monachium, 3.)
Piłkarz-fenomen. Na boisku właściwie niewidoczny, w przeciągu rundy mało spektakularny. Potem okazuje się, że w meczu zanotował bramkę i dwie asysty, jak w ostatniej kolejce, a w przeciągu całej rundy zapisał na swoim koncie dziewięć goli i siedem asyst w 20 meczach.
7. Mario Götze (Bayern Monachium, 2.)
Mistrzowie Niemiec rozbili Werder 7:0, więc nic dziwnego, że w naszej jedenastce znalazło się kilku piłkarzy klubu z Monachium. Jednym z nich jest Götze, który coraz lepiej poczyna sobie w zespole Pepa Guardioli. Bramka i asysta to bardzo przyzwoity wynik. A prawdopodobnie będzie tylko lepiej.
8. Roberto Firmino (TSG 1899 Hoffenheim, 3.)








