Po 14. kolejce mamy zmianę lidera. Bayern Monachium został zdetronizowany, ponieważ niespodziewanie przegrał z Mainz. Głównymi aktorami tego widowiska byli Ivanschitz i Caligiuri. Świadkami pięknego meczu byli też kibice w Berlinie, gdzie dwa trafienia zanotował Lasogga, a hat-trickiem popisał się Derdiyok. Wszyscy wymienieni piłkarze byli pewniakami do jedenastki tej kolejki. Na innych pozycjach wybór nie był już tak oczywisty.
1. Jaroslav Drobny (Hamburger SV, 2. raz w jedenastce kolejki)
HSV Hamburg zaczął ten sezon bardzo źle i jeśli mielibyśmy wyróżnić najlepszego gracza tej drużyny, to jak do tej pory jedynym sensownym kandydatem jest Drobny. W minionej kolejce drużyna z portowego miasta pojechała do Hanoweru, gdzie o punkty bardzo trudno, o czym przekonał się już między innymi Bayern Monachium. Tymczasem dzięki kapitalnej grze czeskiego golkipera Hamburgerowi udało się zdobyć jakże cenny punkt i zrobić kolejny mały kroczek oddalający od strefy spadkowej.
2. Timothy Chandler (1. FC Nürnberg, 1.)
Chandler to obok Wollscheida najbardziej utalentowany obrońca w Norymberdze. Młody Amerykanin już od jakiegoś czasu nie schodzi poniżej pewnego poziomu, a ostatnio przeszedł samego siebie. Nie dość, że jak zawsze grał pewnie w defensywie, to jeszcze zdobył jedyną, zwycięską bramkę w meczu z Kaiserslautern, czyli bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie. Ta wygrana może w dalszej części sezonu okazać się bardzo ważna.
3. Felipe Santana (Borussia Dortmund, 1.)
Santana zawsze był w cieniu dwójki: Hummels i Subotić. Jednak gdy ten drugi doznał kontuzji, obrońca rodem z Brazylii w końcu dostał szansę, którą jak na razie wykorzystuje w 100%. Santana gra naprawdę dobrze, a nawet lepiej niż szukający wcześniej formy Bośniak. W bardzo ważnej, derbowej potyczce z Schalke był praktycznie nie do przejścia, a swój występ ukoronował bramką. Jeśli tak dalej pójdzie, to Subotić może mieć później problemy z powrotem do składu.
4. Naldo (Werder Brema, 1.)
Nieco już zapomniany Naldo, któremu prawdopodobnie wielką karierę pokrzyżowały kontuzje, wciąż potrafi zagrać na miarę swojego talentu. Jego Werder miał niezwykle ważne spotkanie ze Stuttgartem, które w dużej mierze miało pokazać, kto faktycznie będzie liczył się w walce o puchary. Lepszy okazał się zespół z Bremy, a kluczem do sukcesu było czyste konto, co świadczy o świetnej grze Naldo, oraz dwie bramki, z których jedna była Brazylijczyka.
5. Lars Bender (Bayer Leverkusen, 1.)
Lars podobnie jak jego brat Sven to przyszłość reprezentacji Niemiec. Bliźniacy, jeśli dobrze rozegrają ten sezon, to w nagrodę zostaną zabrani przez wujka Loewa na „wakacje” do Polski i Ukrainy. Jeśli chodzi o Bendera z Leverkusen, to możemy śmiało powiedzieć, że widowisko w Berlinie, w którym był aktorem, pokazało, że na tego chłopaka można liczyć w trudnych momentach. Bayer był bliski niespodziewanie łatwej porażki, ale dzięki dobrej grze w środku pola Bendera, który asystował przy pierwszym golu, zdołał się podnieść i ugrać remis.








