Kolejny weekend w Niemczech upłynął pod znakiem niespodziewanych rozstrzygnięć i potyczek faworytów. I takich nominacji nie brak również w jedenastce 13. kolejki tworzonej przez dziennikarzy iGol.pl. W ten weekend najbardziej wyróżniali się ci, którzy do tej pory najbardziej zawiedli, ale w końcu zostali docenieni.
1. Faryd Mondragon (1. FC Köln – 1. raz w jedenastce kolejki)
Kolonia grała o życie, a on jej te życie uratował. Choć po raz pierwszy gości w naszej jedenastce kolejki, to z całą świadomością należy stwierdzić, że lepszego wejścia być nie mogło. Kolumbijczyk wyciągnął z dna tabeli swój zespół, na co głównie złożyło się czyste konto, jakie zachował w wyjazdowym starciu z bezpośrednim rywalem – VfB Stuttgart.
2. Olivier Kirch (1. FC Kaiserslautern – 1.)
Świetny występ etatowego prawego obrońcy ekipy z Fritz-Walter-Stadion, który podobnie jak jego poprzednik, okazał się niezwykłym objawieniem minionego weekendu. Niemiec od początku meczu hasał na prawej stronie niczym naładowany akumulator. Sił miał co nie miara. Jego postawa pociągnęła do dobrej gry całego zespołu, czego efektem były pewne trzy oczka.
3. Christoph Metzelder (FC Schalke 04 – 1.)
Długo czekaliśmy, ale w końcu się udało. Tak należałoby określić absencje byłego gracza Realu Madryt w jedenastce kolejki iGola. Trudno się jednak dziwić, że ostatni występ Niemca w zestawieniu najlepszych miał miejsce w ubiegłym sezonie! Wydaje się mało prawdopodobne, reprezentant swojego kraju powinien bowiem grać pierwsze skrzypce na własnym podwórku. Jak się ostatecznie okazało, dyspozycja Schalke zależy od obrony, a ta w meczu z Werderem zagrała perfekcyjnie. Do tego Metzelder przypieczętował dobry występ bramką.
4. Andreas Beck (1899 Hoffenheim – 1.)
Tego pana również dawno nie widzieliśmy. Świetny w poprzednich sezonach, swoje występy uwieńczył powołaniem. To wszystko sprawiało, że Andreas Beck był stałym gościem jedenastki kolejki ubiegłorocznych rozgrywek. W tych dopiero debiutuje. Oby jego występ i asysta był dobrym prognostykiem na przyszłość.
5. Sebastian Rudy (1899 Hoffenheim – 1.)
W ten weekend na boisku było go pełno. Odpowiada wprawdzie tylko za środek pola, lecz tego dnia Niemiec dwoił się i troił, a patrzeć na pracę tego piłkarza było wprost przyjemnością. Fenomenalne rozgrywanie piłki, odbiór i dwie asysty. Cóż więcej chcieć od centralnego pomocnika? Może gola, lecz nie od tego Sebastian Rudy jest na boisku. W 13. kolejce perfekcyjnie wykonał powierzone mu zadania i za to zasłużył na miejsce wśród jedenastu wyróżnionych.
6. Bastian Schweinsteiger (Bayern Monachium – 2.)
Mimo trudności w pisowni nazwiska tego piłkarza, w ubiegłym sezonie dało się przyzwyczaić do wystukiwania jego danych personalnych. Reprezentant Niemiec tak często gościł na tytułach artykułów, że napisanie pospolitego nazwiska Nowak, zajmowało więcej czasu, niż sklecenie trudnego słowa Schweinsteiger. Niestety, to historia. Zarówno cały Bayern, jak i sam zainteresowany grają, delikatnie mówiąc, przeciętnie. I mimo wreszcie rewelacyjnego meczu „Szwajniego” monachijczycy znowu nie wygrali…








