Nie dziwi dominacja piłkarzy BVB w naszym zestawieniu najlepszych piłkarzy 11. kolejki Bundesligi. Znalazło się też jednak kilka niespodzianek.
1. Olivier Baumann (SC Freiburg, trzeci raz w jedenastce kolejki)
Niesamowite jest życie piłkarza. Tydzień temu Baumann był wyśmiewany za sposób, jaki podarował HSV trzy bramki. W miniony weekend był bezsprzecznie najlepszym bramkarzem kolejki. Obronił aż 12 strzałów, co stanowi jego osobisty rekord i jest najlepszym wynikiem w bieżącym sezonie. Noty „9.9” od WhoScored czy „1” od Kickera mówią same za siebie. Bez niego zachowanie czystego konta byłoby niemożliwe, a kto wie, czy w ogóle Freiburg wywiózłby z Norymbergi punkty.
2. Sokratis Papastathopoulos (Borussia Dortmund, 1.)

To był dopiero jego czwarty mecz w podstawowym składzie BVB. Za dużo do roboty nie miał, bo Stuttgart przejawiał wyjątkową indolencję ofensywną, ale ze swoich zadań się wywiązał. Na duży plus również przytomne zachowanie w polu karnym rywala, co doprowadziło do bramki wyrównującej.
3. Benedikt Höwedes (Schalke Gelsenkirchen, 1.)
Kapitan „Königsblauen”. W meczu z Herthą naprawdę było to widać. Harował za trzech i był jedynym pewnym punktem defensywy swojego zespołu. Kilka razy wygarnął piłkę w ostatnim momencie spod nóg rywala albo blokował strzały z dystansu. Jeśli dokooptowałoby mu się kolegę na odpowiednim poziomie, obrona Schalke może w końcu przestałaby wyglądać na zdezorientowaną jak obcokrajowcy na dworcu PKP.
4. Omar Elabdellaoui (Eintracht Brunszwik, 1.)
Gdyby miał na przeciwko siebie Sona i Kiesslinga, a nie Krusego z Derdiyokiem, być może do tej jedenastki by nie trafił. Zadanie powstrzymywania rywali ułatwił mu Sami Hyppiä, a do tego będący w kiepskiej formie Boenisch. Na dodatek kilka fajnych wejść ofensywnych, które można zapisać mu na plus. Występ bez szału, ale w minionej kolejce niewielu obrońców się wyróżniło.
5. Nuri Sahin (Borussia Dortmund, 2.)
Drugi raz z rzędu w naszej jedenastce kolejki. Naprawdę miło patrzy się na Turka w takiej formie. Co prawda zbyt dużych wymagań w walce o środek pola rywale mu nie postawili, ale takiego właśnie Sahin chcielibyśmy właśnie oglądać. Podanie, przerzut, a do tego niezła gra w obronie. Choć zapewne i tak jeśli tylko Gündogan będzie zdrowy, to on znajdzie miejsce w pierwszym składzie.
6. Andre Hahn (FC Augsburg, 1.)
Skrzydłowi to w tym sezonie główny atut ofensywny Augsburga. Bardzo dobrze gra Hahn, który wydaje się z meczu na meczu czynić postępy. Przeciwko Mainz najpierw zmarnował setkę, ale później już się nie mylił. Dwie bramki dały zwycięstwo jego zespołowi. Jeśli utrzyma formę, to po 23-latka niedługo zgłoszą się lepsze kluby.









