Za nami już dziesięć kolejek w Bundeslidze. W naszym cotygodniowym podsumowaniu po raz kolejny znalazło się wiele nowych, ale i znajomych twarzy.
1. Tim Wiese (TSG 1899 Hoffenheim, 1. raz w jedenastce kolejki)
W meczu z Schalke pokazał najwyższą klasę, którą pamiętamy z występów w Werderze Brema. Znakomicie interweniował przy strzałach całego kwartetu ofensywnego gości. Mimo że dwa razy dał się pokonać, to i tak był bezsprzecznym bohaterem „Wieśniaków”.
2. Dani Carvajal (Bayer Leverkusen, 1.)
Jeden z architektów zwycięstwa nad Fortuną. Napędzał większość ataków „Aptekarzy”. Przy trzeciej bramce zaliczył asystę po długim rajdzie niemal z połowy boiska. Hiszpan idealnie wkomponował się w wymogi niemieckiej piłki.
3. Serdar Tasci (VfB Stuttgart, 1.)
Dawno już nie było takiego spotkania, w którym Borussia Dortmund nie strzeliła choć jednej bramki u siebie. Do meczu ze Stuttgartem. Cała zasługa zarówno bramkarza, jak i obrońców VfB, a zwłaszcza Tasciego, który znakomicie odczytywał intencje piłkarzy BVB.
4. Marvin Plattenhardt (1.FC Nürnberg, 1.)
W meczu z Wolfsburgiem 20-latek zadebiutował w 1. Bundeslidze, zastępując na lewej stronie defensywy Javiera Pinolę. Z tego zadania wywiązał się znakomicie, wielokrotnie brał udział w akcjach zaczepnych swojego zespołu, walczył o każdą piłkę. Teraz to Argentyńczyk musi obawiać się o miejsce w pierwszym składzie.
5. Gonzalo Castro (Bayer Leverkusen, 1.)
Motor napędowy Bayeru. Zrobił swoje, strzelił trzecią bramkę dla Leverkusen, która przesądziła o losach spotkania z beniaminkiem z Düsseldorfu.
6. Toni Kroos (Bayern Monachium, 2.)
Choć wykonał kilka niecelnych zagrań, to i tak spisał się na tyle dobrze, że był jednym z bohaterów w meczu w Hamburgu. Najpierw asystował przy bramce Bastiana Schweinsteigera, a potem sam strzelił fantastyczną bramkę na 3:0.
7. Kevin Volland (Hoffenheim, 2.)
Świetne spotkanie 20-latka przeciwko Schalke. Dotychczas tylko asystował (za to aż pięć razy), w końcu i sam wpisał się na listę strzelców, otwierając wynik meczu.
8. Aaron Hunt (Werder Brema, 3.)
Po raz kolejny pokazał, że to od niego w głównej mierze zależą poczynania bremeńczyków. W meczu z Mainz sporo biegał, podawał, walczył, na dodatek strzelił dwie bramki: jedną prawą nogą, a drugą już w samej końcówce lewą.
9. Franck Ribery (Bayern Monachium, 3.)
Od dobrych kilku spotkań Francuz pokazuje, że jest w życiowej formie. Nie inaczej było w meczu z HSV, w którym bezsprzecznie był najlepszym piłkarzem na boisku. Na potwierdzenie tych słów niech świadczą chociażby dwie asysty, które zaliczył w sobotę.
10. Jefferson Farfan (Schalke 04 Gelsenkirchen, 3.)
Mimo że tym razem „Königsblauen” przegrali, to Peruwiańczyk rozegrał dobre zawody. Zaliczył asystę przy golu Romana Neustadtera, a przy drugiej bramce miał spory udział. Sam mógł też wpisać się na listę strzelców, ale w bramce Hoffenheim świetnie spisywał się wspomniany Wiese.








