Wczorajsza przerwa reprezentacyjna była pełna meczów towarzyskich, ale nie wszyscy mogli zagrać nieco luźniej. Odbyło się bowiem również kilka spotkań kwalifikacyjnych do mundialu w Brazylii. Awans praktycznie już teraz zapewniła sobie Japonia.
Europa
Na Starym Kontynencie odbyły się tylko dwa spotkania eliminacyjne. Nas oczywiście najbardziej interesowało starcie grupy H, w którym Czarnogóra podejmowała San Marino. Nie było niespodzianki i gospodarze pewnie zwyciężyli 3:0, a więcej o tym pisaliśmy już TUTAJ. Dzięki temu zwycięstwu Czarnogórcy spędzą zimę w fotelu lidera. W czterech meczach zgromadzili oni dziesięć punktów i o dwa wyprzedzają Anglików oraz o pięć Polaków, którzy jednak rozegrali do tej pory tylko trzy spotkania.

Dużo bardziej zacięte było starcie Irlandii Północnej z Azerbejdżanem. Te dwie ekipy raczej o awans nie powalczą, bo trudno sobie wyobrazić, żeby zdołały wyprzedzić Portugalię czy Rosję, jednak ich zbliżony potencjał sprawił, że kibice w Belfaście oglądali ciekawe widowisko. Mecz jednak fatalnie zaczął się dla gospodarzy, gdy w 5. minucie Alijew zdobył pięknego gola strzałem z dystansu. Irlandczycy przez cały mecz gonili wynik, marnując po drodze kilka naprawdę dobrych sytuacji. Cierpliwość jednak się opłaciła, bo w 96. minucie rezerwowy David Healey precyzyjnie przymierzył z rzutu wolnego, zapewniając swojej drużynie remis.
Ten wynik niewiele zmienił w grupie F. Irlandczycy nadal są na czwartym, a Azerowie na piątym miejscu. Z kompletem punktów po czterech kolejkach prowadzi Rosja, która ma już pięć oczek przewagi nad drugim Izraelem i trzecią Portugalią.
Azja
Tutaj obecnie toczy się rywalizacja w III rundzie eliminacyjnej. Drużyny są podzielone na dwie grupy po pięć zespołów. Gra się systemem każdy z każdym, mecz u siebie i rewanż. Do końcowych rozstrzygnięć pozostały jeszcze cztery kolejki.
Grupa A
Tutaj najciekawiej zapowiadało się spotkanie Iranu z Uzbekistanem. Wobec tego, że prowadząca w grupie Korea Południowa tym razem pauzowała, był to mecz o objęcie pozycji lidera. Spotkanie nie obfitowało w bramki, do rozstrzygnięcia wystarczył tylko jeden gol. Zdobył go w 72. minucie Bakajew, który najlepiej zachował się w polu karnym po dośrodkowaniu z rzutu wolnego i z bliska pokonał bramkarza rywali. Zwycięstwo pozwoliło Uzbekom na objęcie prowadzenia w grupie. Na razie zgromadzili oni osiem punktów i o jeden wyprzedzają Koreę Południową, Iran oraz Katar.
Katar dołączył do rywalizacji o awans dzięki skromnemu zwycięstwu u siebie z Libanem. W tym meczu również padł jeden gol, ale za to jaki! Na kwadrans przed końcem pięknym strzałem z dystansu popisał się naturalizowany Urugwajczyk, Sebastian Soria, zapewniając swojej drużynie jakże ważne trzy punkty.










