Ruch Chorzów zakończył rundę jesienną sezonu 2012/2013 na odległym, 13. miejscu w tabeli. O przyczynę takiego stanu rzeczy zapytaliśmy pomocnika „Niebieskich” – Łukasza Janoszkę.
Jak podsumowałbyś rundę jesienną w wykonaniu Ruchu?
Trzeba powiedzieć, że była to dla nas bardzo nieudana runda. Przed startem rozgrywek nikt nie spodziewał się, że będzie to wyglądało tak źle.
A czy panuje w zespole przekonanie, iż na taką sytuację duży wpływ miało odejście z klubu Waldemara Fornalika? Czy jego brak faktycznie jest tak bolesny?
Nie wiem, czy chodzi konkretnie o to, na pewno na taką sytuację złożyło się kilka czynników. Nie sądzę, żeby powodem było tylko i wyłącznie odejście trenera.
Jakie są zatem inne czynniki? Skąd jeszcze wziął się taki drastyczny spadek formy w stosunku do ubiegłego sezonu?
Wydaje mi się, że każda osoba, która interesuje się piłką, zadaje sobie to pytanie. Gdyby tak łatwo było znaleźć na nie odpowiedź, myślę, że szybko rozwiązalibyśmy ten problem.
A jak układa się Wam współpraca z Jackiem Zielińskim? Czy aktualny trener Ruchu ma jakiś pomysł na zbudowanie zespołu na rundę wiosenną?
Na pewno tak. Szkoleniowiec ma swój pomysł na styl, w jakim mamy grać, i powoli zaczął go już realizować, jednak wiadomo, że potrzebuje na to więcej czasu. Spędziliśmy z trenerem Fornalikiem kilka lat, każdy miał już swoje przyzwyczajenia i wiedział, na co liczy selekcjoner. Nie było łatwo od tego odstąpić, jednak myślę, że po tej przerwie i okresie przygotowawczym wszystko będzie wyglądało tak, jakby życzył sobie tego obecny trener.
Jakie cele stawiacie sobie na rundę wiosenną? Czy myślicie przede wszystkim o walce o utrzymanie, czy też macie większe ambicje?
Myślę, że mamy dużo większe ambicje niż gra o utrzymanie, żaden z nas nie ma nawet takich myśli. Wiadomo, że będzie nam już bardzo trudno dobić do czołówki, ale będziemy chcieli jak najlepiej zacząć rundę. Zaczynamy trzema meczami na własnym stadionie, więc musimy wystartować jak najlepiej i piąć się w górę tabeli.
A jak wygląda sytuacja z Twoją kontuzją? Jest już lepiej?
Tak, jest zdecydowanie lepiej. Zacząłem już pełną rehabilitację, a kiedy kończyliśmy okres roztrenowania, brałem udział w rozgrzewkach z drużyną. Myślę, że kiedy w styczniu rozpoczniemy treningi, będę mógł pracować już razem z zespołem na pełnych obrotach.
Jak podsumowałbyś ten rok w swoim wykonaniu? Czy jesteś z niego zadowolony?
Na pewno mogło być lepiej. Były zarówno lepsze, jak i gorsze fragmenty, które chciałbym wyeliminować. Niestety w ostatnim czasie zdarzały się one zbyt często, więc nie jestem zadowolony z tego roku.










