Dawid Janczyk powrócił do polskiej Ekstraklasy po trzech i pół roku nieobecności i już pojawił się na boisku w meczu z Widzewem Łódź. Były zawodnik warszawskiej Legii w rozmowie z dziennikarzem iGol.pl, Grzegorzem Ignatowskim, przyznał, że wrócił po to, żeby odbudować formę i zagrać na Euro 2012.
Co zadecydowało o Pańskim powrocie do ligi polskiej i o wyborze Korony Kielce jako nowego miejsca pracy?
Przede wszystkim to, że zbliżają się mistrzostwa Europy. Potrzebowałem możliwości odbudowania się i myślę, że w Koronie Kielce będzie to możliwe. Szukałem klubu i zostałem tu przyjęty bardzo miło. Rozmawiałem z prezesem oraz trenerem i usłyszałem, że pomogą mi odbudować formę. Obaj znają mnie z wcześniejszych występów w lidze polskiej i jeśli będę grał równie dobrze jak wówczas, to na pewno będę miał miejsce w składzie, a to jest dla mnie bardzo ważne.
Była także możliwość gry w Legii Warszawa, co stanęło na przeszkodzie w podpisaniu kontraktu?
Zadecydowało złe podejście pewnych ludzi w Legii do całej sytuacji. Nie dogadałem się z niektórymi działaczami i dlatego ten temat zawisł jeszcze w zeszłym roku.
Nie jest to krok w tył w Pana karierze? W końcu liga belgijska czy rosyjska cieszą się lepszą reputacją niż polska Ekstraklasa…

Może rzeczywiście cieszą się lepszą reputacją, ale ja wiem, co robię i nie uważam, że to jest krok w tył. W Koronie odbuduję się mentalnie i fizycznie i zacznę znowu grać na wysokim poziomie, a to powinno przynieść skutek w postaci występu na Euro 2012.
Dlaczego nie udało się podbić Belgii i Rosji?
W Rosji była ogromna konkurencja, byli Vagner Love i Jo. Vagner Love wciąż tam gra, a Jo za ogromne pieniądze przeniósł się do Manchesteru City. W Lokeren szło mi dobrze, aż zmienił się trener i odstawił mnie od składu, więc nie pozostało nic innego, jak uciekać stamtąd.
Pana zdaniem młodzi zawodnicy powinni wyjeżdżać w tak młodym wieku, czy może lepszym wyjściem jest rozwiązanie, jakie zastosował Paweł Brożek?
Na swoim przykładzie mogę powiedzieć, że zyskałem bardzo dużo pod względem piłkarskim, nauczyłem się wiele również pod względem kulturowym i myślę, że to jest dobre dla młodego piłkarza. Uważam, że powinni wyjeżdżać jak najwcześniej, bo na pewno za granicą nauczą się więcej.
Czy Pana zdaniem poziom ligi polskiej się podniósł, czy obniżył przez ostatnie trzy i pół roku?
Niewiele mogę powiedzieć, zagrałem około 15 minut i na tę chwilę wydaje mi się, że poziom się nie zmienił. Więcej będę mógł powiedzieć dopiero po kilku rozegranych meczach.












