Po meczu Lechii Gdańsk ze Śląskiem Wrocław wypowiedzieli się trenerzy obu zespołów. Paweł Janas chwalił swoich piłkarzy za ambicje, z kolei Orest Lenczyk nie wyglądał na zadowolonego z remisu.
Paweł Janas (trener Lechii): – Chciałbym podziękować moim zawodnikom za walkę i grę do końca. Mimo przewagi jednego piłkarza do końca staraliśmy się zdobyć zwycięską bramkę. Przeciwników spotkanie na pewno kosztowało sporo sił i zdrowia, bo cały czas atakowaliśmy i trzeba było również uważać na kontry. Szkoda, że z takich czystych sytuacji, jakie mieli Bajić czy Wilk, nic dla nas nie wpadło. Takie okazje trzeba wykorzystywać. Teraz zostały nam trzy mecze, bardzo ciężkie, ale myślę, że jeżeli do każdego spotkania będziemy podchodzili z taką ambicją i wolą walki, to utrzymamy Lechię w ekstraklasie.

Orest Lenczyk (trener Śląska): – Mecz dwóch zaprzyjaźnionych klubów, dwóch drużyn, które absolutnie chciały dziś wygrać, dostarczył z pewnością dużych emocji. Mogę ubolewać, że spotkanie się dla nas skończyło praktycznie w 15. minucie. Mam jednak ogromny szacunek do zawodników, że walczyli i grali do końca. Kiedy strzeliliśmy bramkę, wydawało się, że jesteśmy w stanie ten mecz wygrać. Natomiast dały znać o sobie brak sił u kilku piłkarzy, którzy mieli największy wkład w grę ofensywną. Po kolejnym spotkaniu mogę podkreślić wspaniałą postawę naszego bramkarza Mariana Kelemena. Zaczęło się nieszczęśliwie, potem pomagaliśmy szczęściu, a na koniec sędzia zagwizdał i skończyła się ta bitwa, która obydwu drużynom nie daje satysfakcji.
Lechia Gdańsk podejmowała w niedzielę Śląsk Wrocław w meczu 27. kolejki T-Mobile Ekstraklasy. W starciu tych zespołów zwycięzca nie został wyłoniony. Obie drużyny strzeliły rywalom po jednym golu. Po niedzielnym meczu Śląsk nie zdołał powrócić na drugie miejsce w lidze i zajmuje trzecie, tracąc jeden punkt do Ruchu i dwa do warszawskiej Legii. Remis dla Lechii to z kolei krok w stronę utrzymania.
Więcej o T-Mobile Ekstraklasie znajdziecie tutaj.











