Lechia Gdańsk pokonała w wyjazdowym spotkaniu Widzew Łódź 1:0. Zwycięstwo znacznie przybliżyło drużynę z Wybrzeża do utrzymania się w T-Mobile Ekstraklasie. Co po meczu miał do powiedzenia trener gdańszczan?
Paweł Janas nie ukrywał, że celem Lechii jest zdobywanie punktów – nie liczy się styl, ale powiększanie dorobku punktowego: – Przede wszystkim chciałbym podziękować mojemu zespołowi, że w takim upale, w takim stresie, w jakim my jesteśmy w końcówce sezonu, potrafił tę bramkę strzelić. Wiem, że po przerwie ten pojedynek mógł nie wyglądać najładniej, ale powiedzieliśmy sobie, że nam nie chodzi o ładny mecz, ale o punkty, bo właśnie punktów nam brakuje. Szkoda, że do końca było nerwowo, bo nie strzeliliśmy rzutu karnego. Ledwo co dowieźliśmy zwycięstwo do końca. Dziękuję zawodnikom za walkę.

Jakie są plany lechistów na najbliższe dwa spotkania? – Zostały jeszcze dwa mecze, czyli sześć punktów do zdobycia, mam nadzieję, że chociaż kilka uda nam się wywalczyć – zakończył szkoleniowiec gdańskiej ekipy.
Lechia ma obecnie 28 oczek na koncie i zajmuje 14. miejsce. Jeśli ŁKS Łódź przegra dziś z Ruchem w Chorzowie, a Cracovia nie wywalczy kompletu punktów w derbowej konfrontacji z Wisłą, to gdańszczanie będą mieli już niemalże zapewnione utrzymanie w T-Mobile Ekstraklasie.











