W poniedziałek, 15 sierpnia, w Bełchatowie, tamtejszy GKS zmierzy się z Lechem Poznań. Szkoleniowiec bełchatowian, Paweł Janas, mimo wysokiej wygranej jego zespołu sprzed tygodnia, przed meczem z „Kolejorzem” nie czuje się pewnie.

Były selekcjoner reprezentacji Polski ubiegłotygodniowe spotkanie z beniaminkiem z Bielska-Białej puścił w niepamięć. 58-letni trener zdaje sobie sprawę, z jakim rywalem teraz przyjdzie zmierzyć się jego podopiecznym.
– Do ostatniego wyniku podchodzimy ze spokojem. Wiadomo, że niecodziennie strzela się sześć bramek, ale to już jest historia. Mimo efektownej wygranej, nadal w naszej grze nie wszystko mi się podoba. Przede wszystkim za szybko tracimy piłkę, a potem szybciej męczymy się próbując ją odebrać. Teraz zagramy z Lechem i zobaczymy, jak zaprezentujemy się na tle tak silnego przeciwnika. Zespół z Poznania ma bardzo dobrą drużynę, która jest ze sobą zgrana. Do tego ma olbrzymie doświadczenie nabyte na europejskich boiskach i na pewno czeka nas trudne zadanie – powiedział przed meczem trener GKS-u Bełchatów, Paweł Janas.











