Stacji sportowych w naszym kraju nie brakuje. Kibice przez cały czas mają możliwość obserwowania różnego typu wydarzeń, w tym spotkań swoich ukochanych drużyn. Najlepiej mają fani „Kolejorza”, którzy przy pomocy szklanego ekranu mogą śledzić losy swojego klubu przez cały dzień.
Pierwsi!
Dotychczas wszystkie polskie drużyny prowadziły swoją telewizyjną działalność tylko w internecie. Jednak 24 października 2013 roku o godzinie 20:00 wystartowała pierwsza klubowa stacja w Polsce – Lech TV, która jest dostępna w wielkopolskiej sieci komunikacyjnej INEA. Kanał nadaje 14 godzin na dobę. – Telewizja należy do INEI, która współpracuje z klubem. Kanał Lech TV jest produktem premium dostępnym w pakiecie standardowym. Mam nadzieję przyciągać przed telewizory coraz więcej widzów – mówi nam Piotr Chołdrych, redaktor naczelny stacji.

Codzienną ramówkę tworzą takie programy, jak: „Grałem w Kolejorzu”, „Pod Lupą”, „Kwestionariusz Kolejorza”, „Studio Bułgarska” czy „Rozmowy dnia”, które co godzinę są przerywane pasmem informacyjnym albo materiałami w stylu no comments. Dodatkowo na antenie można oglądać mecze drużyny rezerw czy oldboyów. – Większość formatów trwa około kwadransa. Widz nie potrzebuje wiele czasu, aby obejrzeć serwis informacyjny. Ktoś, kto chce być na bieżąco z Lechem, poświęci nam chwilę w ciągu dnia, chwilę po powrocie z pracy, coś obejrzy wieczorem i wie wszystko o klubie – powiedział Piotr Chołdrych.
Dobre ujęcia
Jednak zanim widzowie będą mogli obejrzeć jakiś materiał w telewizji, ktoś musi go przygotować. – Przede wszystkim na zdjęcia bierzemy kamerę oraz HD Hero – to taka mała kamera, która nagrywa w jakości full HD. Możemy ją piłkarzowi założyć na głowę, jest wodoodporna, wstrząsoodporna i możemy ją gdzieś przypiąć, np. do słupka bramki – opowiada nam operator kamery, Szymon Iwanicki. Ekipa Lech TV na co dzień korzysta z zaplecza poznańskiej telewizji WTK, użycza również jej sprzętu. Praca, którą wykonuje Szymon, wymaga nie tylko pomysłowości, ale również siły fizycznej. Łączna waga statywu oraz kamery to około 20 kilogramów.
– Kiedy kręcimy kulisy meczów, a spotkanie jest o 20:00, na stadionie jestem już przed 17:00 i wychodzę z niego koło północy. Na wyjazdy jedą operator i dziennikarz. Zabieramy ze sobą dużo sprzętu. Odbieramy akredytacje, idziemy dowiedzieć się, co dziś robimy. Z reguły wszystko jest już ustalone, ale zawsze warto dopytać. Odbieramy koszulki i idziemy do pracy. Przyjazd autokaru, pojawienie się piłkarzy, ich wyjście na rozgrzewkę, czyli takie typowe kulisy. Po meczu nagrywamy mówi Szymon Iwanicki.
















