Już w najbliższy wtorek, prowadzona przez Franciszka Smudę reprezentacja Polski, zmierzy się z naszpikowaną gwiazdami drużyną Hiszpanii. Zanim jednak pasjonować będziemy się kolejnym spotkaniem, warto przypomnieć sobie nieco historii na temat starć „Biało-czerwonych” z ekipą z Półwyspu Iberyjskiego.
Do tej pory obie drużyny mierzyły się ze sobą 11 razy. Aż siedem meczów zakończyło się zwycięstwem Hiszpanów, jeden raz padał remis, natomiast trzykrotnie lepsi okazywali się reprezentanci Polski. Bilans bramkowi 21:12 przemawia, rzecz jasna, na korzyść naszych najbliższych rywali. Mimo niekorzystnych wyników z przeszłości, nie powinniśmy jednak załamywać rąk. Polakom zdarzało się z Hiszpanami odnosić sukcesy…

Aby przypomnieć sobie pierwszy pojedynek naszej kadry z reprezentacją Hiszpanii, należy cofnąć się o ponad 50 lat. Dokładnie w 1959 roku, Polska zadebiutowała w eliminacjach do mistrzostw Europy, gdzie w dwumeczu zmierzyła się właśnie z ekipą „La Furia Roja”. Oba starcia zakończyły się niestety klęskami naszych reprezentantów, gdyż w pierwszym meczu polegli 2:4, natomiast w drugim już 0:3. Wyniki te z pewnością nie mogły napawać optymizmem, lecz rok później Polacy powetowali sobie nieudany start w eliminacjach, wspaniale prezentując się w starciach o awans do igrzysk olimpijskich.
13 lat później, w 1972 roku „Biało-czerwoni” prowadzeni wówczas przez legendarnego w naszym kraju trenera, Kazimierza Górskiego, zdobyli złoty medal podczas igrzysk w Monachium, a podczas drogi do wielkiego finału musieli zmierzyć się z drużyną aktualnych mistrzów Europy, wygrywając 2:0.
Największa ilość strzelonych bramek podczas pojedynku obu drużyn została ustalona w 1981 roku, podczas spotkania w Łodzi, gdzie Polska uległa Hiszpanii w stosunku 2:3. Trafienia dla naszej reprezentacji zaliczali wówczas Pałasz oraz Boniek, natomiast dla przyjezdnych Lopez Ufarte, Alesanco i Alonso. Pięć lat później, w Kadyksie nasi reprezentanci doznali sromotnej klęski, przegrywając aż 0:3. Goryczy porażki Polacy doznali również w 1989 roku, kiedy to w La Corunii Hiszpania odniosła skromne jednobramkowe zwycięstwo.
Passa trzech przegranych z rzędu została przerwana dopiero w 1994 roku, gdy padł remis 1:1. W spotkaniu na Teneryfie bohaterem Polski został Kosecki, którego bramka dała nam remis. Pięć lat później, w Warszawie górą ponownie byli jednak Hiszpanie, pokonując nas 2:1. Autorem honorowej bramki w tamtym spotkaniu był Hajto, natomiast Polskę pogrążyły gole zdobyte kolejno przez Morientesa oraz Munitisa. W ostatnim meczu pomiędzy Polską a Hiszpanią rozegranym 10 lat temu, gracze z Półwyspu Iberyjskiego odnieśli łatwe zwycięstwo 3:0. Bramki dla „La Furja Roja” zdobyli Raul oraz Ustariz (dwie).
Już we wtorek przekonamy się czy fenomenalna reprezentacja Hiszpanii po raz kolejny okaże się lepsza od „Biało-czerwonych”, a może tym razem to podopieczni Franciszka Smudy osiągną korzystny rezultat. Odpowiedź już niedługo…











