Kontuzja Bartłomieja Grzelaka pokrzyżowała szyki Jagiellonii Białystok. Siła ofensywna zespołu trenera Michała Probierza została mocno osłabiona, w związku z czym działacze pilnie poszukują wzmocnień w ofensywie.

Jagiellonia podczas zimowego okienka transferowego straciła Kamila Grosickiego, który zamienił polską Ekstraklasę na ligę turecką. To właśnie jego miał zastąpić Grzelak, który ze względu na ciężką kontuzję nie będzie mógł występować na boisku do końca sezonu. W grę nie wchodzi również powrót wypożyczonych Przemysława Trytki i Maycona. Obecnie Jagiellonia oprócz Tomasza Frankowskiego ma tylko dwóch młodych napastników, Bartłomieja Pawłowskiego i Przemysława jastrzębskiego.
– Dopiero w poniedziałek podejmiemy decyzję w związku z transferem napastnika. Nie ukrywam, że prowadzimy rozmowy i chcemy pozyskać gracza do przedniej formacji – powiedział Cezary Kulesza, prezes Jagiellonii.
Do zakończenia zimowego okienka transferowego zostały już tylko dwa dni, więc białostoccy działacze mają bardzo mało czasu na ewentualne transfery.











