Przed nami kolejny ekscytujący weekend z polską ekstraklasą. W pierwszym sobotnim meczu 5. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Jagiellonia Białystok podejmie Piasta Gliwice. Będzie to czwarty mecz białostoczan na własnym obiekcie.
W dotychczasowych meczach Jagiellonia trzykrotnie zremisowała i odniosła jedno zwycięstwo. W poprzedniej kolejce, z trudnego terenu przy ul. Konwiktorskiej, białostoczanie wywalczyli cenny punkt. – Wszyscy skazywali nas na wysoką porażkę w Warszawie, ale pokazaliśmy, że potrafimy grać – mówi trener Hajto i dodaje. – Mieliśmy trochę szczęścia, ale na to szczęście ciężko w pierwszej połowie pracowaliśmy.

Trener Hajto przed meczem jest pewny swojej drużyny. – Jeżeli chcemy się utrzymać w górnej części tabeli, to u siebie musimy wygrywać. Z każdym. Czy przyjedzie Piast, czy Lech, czy Wisła – to nie ma znaczenia. Z resztą już w zeszłym sezonie w meczach z tymi drużynami pokazaliśmy, że nas na to stać. –
– Mecz z Piastem na pewno nie będzie łatwy, bo ta drużyna w Gdańsku rozegrała solidny mecz, ale będziemy za wszelką cenę starać się, żeby być w tej górnej części tabeli – dodaje szkoleniowiec „Jagi”.
W składzie „Żółto-czerwonych” na mecz z beniaminkiem zabraknie trzech Tomków – Porębskiego, Zahorskiego i Bandrowskiego. Do składu wraca natomiast stoper Ugo Ukah. – Ukah mógł zagrać już na Polonii, ale zadecydowaliśmy, że jest jeszcze za wcześnie. Lekarz przekonywał, że w przypadku upadku na tę rękę może mu się coś stać. Teraz jest już jednak w pełni przygotowany i z Piastem powinien zagrać – mówi opiekun Jagiellonii.
Miejsca w wyjściowej jedenastce pewny może być młody bramkarz Skowron, mimo paru błędów w ostatnim spotkaniu. – Nie możemy za każdym razem zmieniać bramkarza, bo ta pozycja wymaga większego kredytu zaufania niż każda inna z pola – twierdzi Hajto. Opiekun białostoczan odniósł się również do prawdopodobnego występu Ebiego Smolarka. – Ebi potrzebuje jeszcze dwóch-trzech tygodni, żeby dojść do pełni dyspozycji. Na dzisiaj szansę na kolejny mecz prawdopodobnie dostanie ,wchodząc w drugiej połowie, no i musi walczyć o to miejsce w składzie jak każdy inny. U nas nie ma nic za darmo.












