W ostatnim sobotnim meczu Ekstraklasy Jagiellonia w imponującym stylu pokonała Cracovię. Na listę strzelców dwukrotnie wpisał się Grosicki oraz Ntibazonkiza, po jednym trafieniu dołożył Kupisz oraz Burkhardt.

Już w pierwszej połowie Jagiellonia nie pozostawiła złudzeń swojemu rywalowi – białostoczanom udało się trzykrotnie trafić do siatki Cracovii. Jedynym pozytywem w grze „Pasów” był strzał Polczaka w 11. minucie, który instynktownie wybronił Sandomierski. Krakowianie popełniali masę błędów w środku pola, co bezlitośnie wykorzystali gospodarze. Najpierw w 17. minucie piłkę wyłuskał Kascelan, po czym podał ją do Burkhardta, który z kolei otworzył drogę do bramki Grosickiemu. Reprezentant Polski złamał akcję do środka i precyzyjnie uderzył po długim rogu, nie dając szans Cabajowi. „Grosik” nie podłamał się niewykorzystaną sytuacją sam na sam z początku meczu, kiedy to jego podcinka wylądowała na słupku bramki. Strzelony gol rozbudził jego apetyt, już w 39. minucie trafił do siatki po raz kolejny. 22-latek otrzymał kapitalne prostopadłe podanie od Burkhardta, następnie minął bramkarza i zmieścił piłkę tuż przy słupku.
Dzieła zniszczenia „Jaga” dopełniła dwie minuty później. Z prawej flanki dośrodkowywał Grosicki. Adresat podania – Frankowski – nie trafił czysto w piłkę i ta trafiła wprost pod nogi Kupisza, który dopełnił formalności, umieszczając ją w pustej siatce. Kapitalne zawody rozgrywał Burkhardt. Oprócz dwóch asyst, godna odnotowania była jego kąśliwa wrzutka, która o włos nie wpadła do bramki, wylądowała bowiem na poprzeczce.

Druga połowa stała pod znakiem wymiany gigantycznych ilości podań w środku pola gospodarzy oraz bardzo pasywnej postawy gości, którzy przez większość czasu jedynie przyglądali się poczynaniom Jagiellonii. Podobnie jak w pierwszych 45 minutach, bardzo aktywny był zdeterminowany do zdobycia hat-tricka Grosicki. Reprezentant Polski najpierw w 50. minucie uderzył głową, lecz piłka po koźle trafiła w rękawice Cabaja. Najbliżej celu był w 83. minucie – jego uderzenie minęło bramkarza, napotkało jednak na swojej drodze dobrze ustawionego obrońcę „Pasów”. Grosicki na przestrzeni całego meczu oddał jeszcze kilka strzałów, lecz żaden z nich nie sprawił większych kłopotów golkiperowi Cracovii. Swoją najlepszą akcję białostoczanie przeprowadzili w 64. minucie. Wrzutka z prawej strony Kupisza trafiła do będącego przed polem karnym Burkhardta. Rozgrywający Jagiellonii oddał mocny strzał, który po drodze trafił jeszcze w defensora Cracovii i kompletnie zaskoczył Cabaja. W końcówce szansę na podwyższenie wyniku miał Essomba, lecz kapitalną interwencją popisał się golkiper gości, który wybronił strzał w okienko Kameruńczyka.











