W sobotę będziemy świadkami wielkich piłkarskich emocji. Igrzyska olimpijskie wkraczają w decydującą fazę i w sobotni wieczór poznamy pary półfinałowe. Pierwszy ćwierćfinał o 13:00, ostatni o 20:30.
Japonia – Egipt
Pierwszy ćwierćfinałowy pojedynek zapowiada się na najbardziej wyrównaną konfrontację. Zmierzą się ze sobą zwycięzca grupy D – Japonia – i Egipt, który w grupie C przegrał rywalizację z Brazylią. Za faworytów bez wątpienia trzeba uznać piłkarzy z Kraju Kwitnącej Wiśni. Skoro Japończykom udało się w fazie grupowej pokonać Hiszpanię, to bez wątpienia są w stanie powalczyć o strefę medalową, nawet jeśli – co powtarzane było już dziesiątki razy – „La Roja” była w tym turnieju niewyobrażalnie słaba. A Egipt? Podopieczni Hany’ego Ramzy’ego pokazali zęby w spotkaniu z Brazylijczykami, w którym to ze stanu 0:3 doprowadzili do wyniku 2:3, ale ostatecznie zabrakło im szczęścia, aby urwać punkty głównemu faworytowi igrzysk. W pozostałych dwóch meczach nie było źle, ale nie było też błysku. A niezła gra może nie wystarczyć na Japończyków.

Wspomniane szczęście nie sprzyja Egiptowi również przed sobotnim ćwierćfinałem. Takashi Sekizuka, trener reprezentacji Japonii, nie ma prawa się skarżyć na jakiekolwiek braki kadrowe – całkiem inaczej wygląda sytuacja Egiptu. Hany Ramzy może mieć spory ból głowy, ponieważ bardzo możliwe, że przeciwko „Samurajom” nie wystąpi kapitan Mohamed Aboutrika, strzelec dwóch bramek w turnieju. Jakby tego było mało, Ramzy nie będzie mógł skorzystać z napastnika Emada Moteaba. Obydwaj zawodnicy mają powrócić do swojego klubu, egipskiego Al-Ahly, aby pomóc mu w spotkaniu afrykańskiej Ligi Mistrzów, w której przeciwnikiem będzie ghański Berekum Chelsea.
Trener Egipcjan wierzy jednak, że obydwaj piłkarze będą mogli zagrać przeciwko Japonii: – Potrzebujemy tych zawodników, doświadczenia tych graczy, ponieważ rozegrali trzy bardzo dobre mecze. Zwłaszcza Aboutrika ma dobry kontakt z innymi piłkarzami i potrafi wykorzystać swoje doświadczenie, dlatego mam nadzieję, że zdoła powrócić z Al-Ahly i pomóc nam w tym ważnym spotkaniu – powiedział Ramzy. Absencjami nie przejmują się chyba jednak zawodnicy Egiptu. Z wielką pewnością siebie do spotkania podchodzi pomocnik Hossam Hassan: – Przybyliśmy tutaj zdobyć medal. Ludzie nie widzieli jeszcze, do czego zdolna jest ta drużyna. Najlepsze dopiero nadejdzie.
Meksyk – Senegal
W drugim ćwierćfinałowym starciu mierzą się ze sobą Meksykanie i Senegalczycy. Bukmacherzy dają nieco większe szanse na zwycięstwo tym pierwszym, jednak wokół ciągle coś podpowiada, że „Lwy Terangi” mogą pokrzyżować plany ekipie Luisa Fernando Teny, która prezentowała do tej pory dość jednostajny futbol. W fazie grupowej zdobyła co prawda siedem oczek i nie straciła ani jednej bramki, ale sama strzeliła ich zaledwie trzy. Niewiele lepszy jest oczywiście Senegal, dla którego strzelał wyłącznie Moussa Konate (cztery gole), ale Afrykanów na pewno stać na odniesienie zwycięstwa i zatarcie fatalnego wrażenia po dorosłej reprezentacji z Pucharu Narodów Afryki.










