Początek sezonu 2022/2023 nie należał do najlepszych w wykonaniu „Nerazzurrich”. Drużyna trenera Simone Inzaghiego wpadła na początku września w kryzys. Jednak w ostatnich meczach w Interze wszystko wróciło do normy. Sześć zwycięstw, remis z Barceloną na Camp Nou i porażka z Bayernem to dorobek drużyny z Mediolanu w ostatnich ośmiu spotkaniach. Czy Inter ma jeszcze szanse na walkę o mistrzostwo Włoch w obecnym sezonie?
Trzech punktów zabrakło Interowi w sezonie 2021/2022, aby wyprzedzić Milan i cieszyć się z 20. tytułu mistrza Włoch. Latem drużyna Simone Inzaghiego została wzmocniona takimi nazwiskami jak Correa, Mkhitaryan, Onana czy Acerbi. Dla Interu w tym sezonie cel pozostawał niezmienny – walka o scudetto. Jednak na początku obecnej kampanii „Nerazzurri” nie zachwycali. Słabe wyniki przełożyły się na sporą stratę do liderującego Napoli.
Po takim początku przyszedł czas na odrodzenie. Ostatnie spotkania to już eksplozja formy ekipy Inzaghiego. Awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów, cztery wygrane ligowe spotkania z rzędu, powrót liderów do optymalnej dyspozycji, pozytywne aspekty ubiegłych tygodni można by wymieniać dużo dłużej.
W takiej formie Inter Mediolan należy do faworytów obecnego sezonu Serie A. Po dwunastu kolejkach tracą oni do liderującego Napoli osiem punktów. Najbliższe spotkania zapowiadają się na ciekawe pojedynki, które mogą w znacznym stopniu zweryfikować Inter i pokazać, o co faktycznie może powalczyć ekipa Simone Inzaghiego w obecnym sezonie.
Kryzys niemal od samego początku
Po dwóch spotkaniach wygranych z drużynami walczącymi o utrzymanie Inter zmierzył się z Lazio. Drużyna trenera Inzaghiego uległa ekipie Maurizio Sarriego. Dwa tygodnie poźniej „Nerazzurri” zmierzyli się z kolejnym mocnym zespołem – Milanem, i ponownie ulegli. Cały wrzesień i pierwszy dzień października to tylko jedno zwycięstwo i trzy porażki w lidze w wykonaniu Interu. Na tym etapie sezonu mediolańczycy mieli już na koncie cztery przegrane w lidze, czyli tyle co w całym poprzednim sezonie.
Podczas tego trudnego okresu w Interze nie funkcjonowało nic. Obrona spisywała się poniżej oczekiwań, a liderzy zespołu – Lautaro Martinez oraz Nicolo Barella, nie nawiązywali do swojej najwyższej formy. W bramce drużynie nie pomagał Samir Handanović. „Nerazzurri” zawodzili i dawali powody, aby skreślić ich z listy kandydatów do mistrzostwa.
Na domiar złego podczas reprezentacyjnej przerwy kontuzji nabawił się Marcelo Brozović, stanowiący ważny element układanki Simone Inzaghiego. Drużyna była w bardzo trudnej sytuacji. Mimo to Inter pokonał na San Siro Barcelonę. Jak się później okazało, ten mecz dał początek świetnej serii. Od tamtego pojedynku „Nerazzurri” nie przegrali kolejnych sześciu spotkań i zaczęli marsz w górę tabeli.












