Dziś odbędą się ostatnie mecze 4. kolejki polskiej ligi. Jednym z niedzielnych spotkań jest pojedynek Jagiellonii z Lechem. Jak twierdzi Dimitrije Injac, pomocnik „Kolejorza”, dla jego drużyny będzie to bardzo ciężka przeprawa.

Injaca nie dziwi dobra postawa „Jagi” na początku sezonu. Podkreśla, iż już w zeszłym sezonie białostoczanie prezentowali niezłą grę i gdyby nie punkty ujemne to zajęliby znacznie wyższą lokatę. – Po wyeliminowaniu Dnipra do Białegostoku udamy się w bardzo dobrych nastrojach. Jagiellonii jednak na pewno nie zlekceważymy, tym bardziej że w tym sezonie piłkarze z Białegostoku prezentują się naprawdę dobrze. Absolutnie nie jestem tym zaskoczony. Jagiellonia już w zeszłym sezonie grała dobrą piłkę i gdyby nie ujemne punkty byłaby w czołówce tabeli. Jeżeli jednak zagramy maksymalnie skoncentrowani to powinniśmy to spotkanie rozstrzygnąć na własną korzyść – powiedział przed meczem z Jagiellonią pomocnik Lecha Poznań, Dimitrije Injac.
Jeżeli w Białymstoku zwyciężą gospodarze to mogą nawet objąć prowadzenie w tabeli. Poznaniacy walczą natomiast o kontakt z czołówką. Początek spotkania o godzinie 17.











