Wczoraj poszło nam całkiem nieźle, choć nie doceniliśmy naszych reprezentantów, jak i piłkarzy niemieckich. Dziś i jutro powinno być już dużo lepiej.Zarejestruj się na Interwetten i odbierz 50€ bonusu!
Na co zwrócić uwagę?
Przede wszystkim na mecze faworytów, w których kursy na ich zwycięstwo są nieco zawyżone. Mowa tu chociażby o spotkaniu Luksemburg – Ukraina. Co tu dużo mówić, nasi sąsiedzi ze wschodu są drużyną o trzy klasy lepszą, a Luksemburg, choć już zremisował z Białorusią i postraszył Macedonię, to stały dostarczyciel punktów. Goście mają zagrać w optymalnym składzie, więc kurs 1,27 można potraktować jako lokatę.
Faworytem w meczu z Litwą będzie również Szwajcaria. W dodatku gospodarze muszą zacząć punktować, jeśli chcą się liczyć w walce o mistrzostwa Europy. Shaqiri, Inler, Seferović i spółka na pewno nie odpuszczą tego meczu. Kurs 1,3 to jednak nic w porównaniu z tym, jak bukmacherzy nie doceniają Słowacji. Lider swojej grupy pojedzie do Macedonii. Warto wspomnieć, że wcześniej wygrał z Ukrainą, Hiszpanią i Białorusią. Bardzo dziwi więc kurs 1,9 na ich zwycięstwo. Warto skorzystać z tej okazji. Warto również wspomnieć, że na te dwa zdarzenia Interwetten oferuje najwyższe kursy wśród bukmacherów.
Jeśli chodzi o dzisiejsze mecze, to radzimy również przyjrzeć się spotkaniu na stadionie Ernsta Happela, gdzie Austria podejmie Rosję. Podopieczni Fabio Capello, choć zremisowali ze Szwecją, to nie potrafili wygrać z Mołdawią. Z kolei pozbawieni Alaby gospodarze stają przed ogromną szansą na odskoczenie rywalom i zakończenie jesieni na pierwszej pozycji w tabeli. Jeśli im się to uda, Interwetten wypłaci nam 2,6 złotówki za każdą postawioną. Ciekawie wygląda też kurs na 1X – 1,38.
Wśród jutrzejszych kursów nieźle wygląda ten na zwycięstwo Belgów – 1,35. Co prawda, Walia to nie jest piłkarski trzeci świat, ale minimalne zwycięstwa (2:1) nad Andorą i Cyprem pokazują, w jakim miejscu znajdują się Wyspiarze. Z kolei „Czerwone Diabły” są w naprawdę niezłej formie, o czym świadczy chociażby zwycięstwo w ostatnim meczu towarzyskim z niedocenianą Islandią. Na co dzień mam przyjemność obserwować Kevina de Bruyne i w tej dyspozycji jest on w stanie poprowadzić swój zespół do wysokiego zwycięstwa.
Wielu z was na pewno zainteresuje spotkanie Holandii z Łotwą. Granie wysokich handicapów w stronę „Oranje” zdecydowanie odradzamy – trzecia ekipa globu ostatnio dołuje i wcale nie jest powiedziane, że gładko rozprawi się z Łotyszami. Choć zwycięstwo Holandii przynajmniej dwoma bramkami (1,51) wydaje się jeszcze w miarę możliwe, to stawianie na wyższe jest już sporym ryzykiem, nieproporcjonalnym do ewentualnego zysku. Holendrzy tracą sporo bramek i tutaj upatrujemy naszej okazji. Kurs na to, że obie drużyny strzelą gola wynosi aż 2,1.
Czego unikać?











