Napastnik reprezentacji Szwecji, Zlatan Ibrahimović, zapewnił, że po mistrzostwach Europy nadal będzie bronił barw swej ojczyzny. Pomimo braku szans na awans do dalszej fazy rozgrywek w tegorocznym Euro Ibra” postanowił nie opuszczać swego kraju.
Podopieczni Erika Hamrena nie mają już szans na wyjście z grupy D i awans do ćwierćfinału. A przesądziło o tym wczorajsze spotkanie z Anglikami, które Szwedzi przegrali 2:3, choć wygrywali w pewnym momencie 2:1. To była druga porażka Ibrahimovicia i spółki, bo wcześniej ulegli 1:2 Ukrainie. W ostatnim meczu o honor Francuzi zmierzą się z Francją, która walczy o awans.
Mimo wszystko napastnik Milanu zamierza wspomóc swą reprezentacją jeszcze przez co najmniej dwa lata.
– Oczywiście, idziemy dalej. Najpierw czeka nas jeszcze spotkanie z Francją. Musimy zakończyć ten turniej w dobrym stylu – mówił Szwed dla TV4. – Później czekają nas zasłużone wakacje, a potem znów walka od zera.
– Pewnie, że nie możemy czuć żadnych pozytywnych emocji po tym, co nas spotkało, jednak musimy wrócić myślami do tych spotkań i powiedzieć sobie, co zrobiliśmy tam źle. Następnie trzeba nad tym popracować, by to się już nie powtórzyło – zakończył Ibrahimović.









