W miniony piątek prezentowaliśmy Wam najlepszą jedenastkę nieobecnych zawodników na Euro 2012 spośród reprezentacji, które będą walczyć o tytuł mistrzowski. Przyszedł czas na kolejne zestawienie.
Przypomnieć wielkich nieobecnych na Euro 2012 możecie sobie pod TYM linkiem. To jednak nie koniec wielkich nazwisk, które nie przyjadą do Polski i na Ukrainę. Nie zapominamy bowiem o piłkarzach reprezentujących drużyny, które w ogóle nie zakwalifikowały się do mistrzostw Europy. Poniżej taka oto jedenastka wraz ze zmiennikami.
Bramkarz
Vincent Kompany, Belgia (fot. skysports.com)
Thibaut Courtois – pierwszy z licznej grupy Belgów w naszym zestawieniu. Bramkarz Atletico Madryt, który do Hiszpanii wypożyczony jest z Chelsea Londyn, ma za sobą naprawdę bardzo dobry sezon. Był niezwykle pewnym punktem swojej drużyny, z którą sięgnął po Ligę Europy. W rozgrywkach Primera Division wystąpił w 37 spotkaniach. Courtois to jedno z objawień minionego sezonu na Półwyspie Iberyjskim, gdzie zwrócił na siebie uwagę choćby Realu Madryt. „Królewscy” szukają zmiennika dla Ikera Casillasa i to właśnie Belg był jedną z szerzej omawianych opcji.
Obrońcy
Aleksandar Kolarov – serbski lewy obrońca Manchesteru City mógł spodziewać się po minionym sezonie czegoś więcej, ale i tak będzie go bardzo brakować na polsko-ukraińskim czempionacie. Kolarov w ostatnich rozgrywkach angielskiej Premier League był najczęściej rezerwowym, jednak Roberto Mancini zawsze mógł liczyć na jego umiejętności. Były gracz Lazio Rzym rozegrał 13 meczów w lidze angielskiej, zdobywając dwie bramki. Do tego dochodzi pięć meczów w Lidze Mistrzów i trzy w Lidze Europy. Statystyki na pewno nie powalają na kolana, jednak trzeba pamiętać, że rywalem do gry w pierwszym składzie „The Citizens” był znakomity Gael Clichy.
Vincent Kompany – kolejny przedstawiciel mistrza Anglii i kolejny Belg w naszej jedenastce. Kompany był liderem linii defensywnej Manchesteru City, idealnie współpracując z Joleonem Lescottem. Belgowie to jedni z największych przegranych w eliminacjach do Euro 2012. Ich odpadnięcie w grupie było sporą niespodzianką, a brak na polsko-ukraińskich boiskach takich zawodników jak Kompany jest wielką stratą dla kibiców. Sam zawodnik może więc udać się już na w pełni zasłużone wakacje po wyczerpującym sezonie w Premiership, w którym w 31 spotkaniach Vincent zdobył trzy bramki.
Daniel Van Buyten – znowu belgijski zawodnik. To trochę przykre, że tacy piłkarze nie przyjadą na Euro 2012. Van Buyten w ostatnim sezonie ligi niemieckiej nie grał co prawda zbyt często, jednak w 13 rozegranych meczach udało mu się zdobyć cztery bramki. Zaliczył również występ w finale Ligi Mistrzów, jednak nie będzie wspominał go najlepiej. Miniony rok nie był dla niego zbyt udany, również za sprawą kariery reprezentacyjnej. W belgijskiej kadrze zdecydowanie miałby swoje miejsce i występ na Euro 2012 mógłby uratować w jakimś stopniu ostatni sezon.
Branislav Ivanović – tego zawodnika zabraknąć w zestawieniu po prostu nie mogło. Jeden z najjaśniejszych punktów londyńskiej Chelsea w minionym sezonie. Serbom niestety nie udało się zakwalifikować do mistrzostw Europy i Ivanovicia oglądać w nich nie będziemy. A wielka szkoda, bo przez ostatnie miesiące prezentował bardzo dobrą i równą formę. W Premier League rozegrał 29 meczów, zdobywając trzy bramki. Najważniejszym wydarzeniem jest oczywiście wygrana w Lidze Mistrzów, w której finale Ivanović wystąpić niestety nie mógł.
Pomocnicy
Branislaw Ivanović, Serbia (fot. skysports.com)
Gareth Bale – przy nazwisku tego zawodnika niewiele w ogóle trzeba pisać. Bale z każdym kolejnym meczem oddalał się od Tottenhamu Hotspur. Lewoskrzydłowy „Kogutów” ma za sobą kolejny bardzo dobry sezon – sezon najprawdopodobniej na Wyspach ostatni. O zawodnika bardzo mocno zabiegała swego czasu Barcelona. Ostatnio sprawa nieco przycichła, ale letnie okno transferowe przecież jeszcze się nie otworzyło. Jeśli chodzi o sprawy reprezentacyjne, to Bale najprawdopodobniej chciałby o nich jak najszybciej zapomnieć. Walia to jedno z największych rozczarowań eliminacji do Euro 2012. W grupie G z Anglią, Czarnogórą, Szwajcarią i Bułgarią zdobyła zaledwie trzy punkty, zajmując ostatnie miejsce.
Marek Hamsik – reprezentant naszych południowych sąsiadów i jeden z liderów Napoli. Hamsik zdobył w minionym sezonie ze swoim włoskim klubem Puchar Włoch, pokonując w finale Juventus Turyn, dla którego była to pierwsza porażka w rozgrywkach zarówno pucharowych, jak i ligowych. W reprezentacji Hamsik również starał się być liderem swojego zespołu, ale sam niewiele mógł zdziałać. Co innego w klubie, w którym błyszczał praktycznie przez cały sezon, zdobywając dziewięć goli w 37 meczach Serie A. Do tego dodać trzeba bardzo udane występy w Lidze Mistrzów, w której Napoli odpadło dopiero z późniejszym triumfatorem – Chelsea Londyn.
Aaron Ramsey – jeden z najlepszych piłkarzy młodego pokolenia w Europie. Walijski pomocnik Arsenalu Londyn, podobnie jak Gareth Bale, na temat reprezentacji dobrego słowa powiedzieć nie może. W klubie szło mu jednak bardzo dobrze. Nie miał łatwo, bo po perturbacjach z kontuzjami od razu przyszło mu zastąpić w środku pola Cesca Fabregasa sprzedanego do Barcelony. Ramsey przez cały rok grał na wysokim poziomie, występując w 34 meczach Premier League, walnie przyczyniając się do zajęcia przez „Kanonierów” 3. miejsca w ligowej tabeli. Razem z Garethem Bale’em mieliby decydować o sile Walijczyków, a zamiast tego Euro 2012 oglądać będą przed telewizorami.
Arda Turan – pierwszy przedstawiciel Turcji. Arda, który w minionym sezonie reprezentował barwy Atletico Madryt, do którego został sprowadzony z Galatasarayu, nie zdołał poprowadzić swojej drużyny narodowej do gry na Euro 2012. Turcy przegrali baraże z Chorwatami i musieli obejść się smakiem. Mimo wszystko gracz Atletico ostatnie kilka(naście) miesięcy może zaliczyć do bardzo udanych. Trochę czasu upłynęło, nim Turek na dobre zadomowił się w ekipie „Los Colchoneros”, ale kiedy już wkomponował się w drużynę, był jej czołową postacią. Postacią, która miała duży wpływ na zdobycie przez madrytczyków Ligi Europy. Do pełni szczęścia Ardzie i Atletico zabrakło dwóch punktów w lidze, które pozwoliłyby grać zespołowi w przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów.
Napastnicy
Edin Dżeko – człowiek, który na kilka minut przed zakończeniem sezonu w Premier League przywrócił Manchesterowi City nadzieję na tytuł. To on zdobył bramkę na 2:2 w meczu z QPR. Niestety nie będzie mu dane zdobywać goli na boiskach Polski i Ukrainy. Bośnia i Hercegowina dzielnie walczyła o zajęcie pierwszego miejsca w grupie D, ale ostatecznie zajęła drugą lokatę ze stratą jednego punktu do Francji. W pierwszym meczu barażowym z Portugalią grała jak równy z równym, ale już w rewanżu Cristiano Ronaldo i spółka nie pozostawili rywalowi żadnych złudzeń, wygrywając 6:2. Sam Dżeko w dwumeczu nie błysnął, jednak sezon może zaliczyć do udanych. Nie był co prawda pierwszoplanową postacią „The Citizens”, jednak udało mu się zdobyć 14 bramek, pojawiając się na boisku w 30 ligowych meczach.
Marek Hamsik, Słowacja (fot. calciomercato.it)
Stevan Jovetić – gdyby nie ten człowiek, Fiorentina zapewne byłaby już w Serie B. Czarnogórzec wystąpił w sezonie 2011/2012 w 27 meczach Serie A i zdobył 14 bramek. Może to niewiele w porównaniu z 28 trafieniami króla strzelców Ibrahimovicia, ale trzeba pamiętać, w jakich klubach występują obydwaj panowie. Jovetić był motorem napędowym Fiorentiny, która przez długi czas typowana była do spadku. Uniwersalność Stevana okazała się jednak kluczowa i pozwoliła go uniknąć. Były zawodnik Partizana Belgrad grywał zarówno w pomocy, jak i ataku, dając swojemu zespołowi bardzo wiele opcji w rozegraniu.
Dublerzy
Zmiennikiem Thibauta Courtois mógłby być izraelski bramkarz RCD Mallorca, Dudu Aouate. Golkiper ten był niekwestionowanym numerem jeden swojego zespołu w minionym sezonie Primera Division, rozgrywając aż 37 spotkań. Jeden jedyny mecz opuścił z powodu czerwonej kartki. Przed Izraelczykiem blok obrony tworzyliby Hamit Altintop, Thomas Vermaelen, Martin Skrtel i Nicolas Lombaerts. Nominacja tego pierwszego może trochę dziwić, jednak Turek to ciągle solidny zawodnik, który w ostatnim sezonie najpierw miał problemy z kontuzjami, a później już bardzo trudno mu było coś osiągnąć w drużynie mistrzowskiego Realu Madryt. Mimo wszystko Hamit ciągle potrafi zapewnić spokój w defensywie. Thomas Vermaelen i Martin Skrtel to klasa sama w sobie. Vermaelen to kolejny przedstawiciel Belgii na co dzień grający w Arsenalu. W Premiership rozegrał 29 spotkań, w których nie tylko wyróżniał się świetną grą w defensywie, ale zdobył także sześć bramek. Skrtel to jeden z najsolidniejszych środkowych obrońców na Wyspach, któremu przypadło grać w bardzo kiepskim w minionych kilkunastu miesiącach Liverpoolu. Sam Słowak prezentował jednak swój równy, wysoki poziom. Ostatnim defensorem jest kolejny reprezentant Belgii – Nicolas Lombaerts. Na co dzień ten 27-letni gracz występuje w rosyjskim Zenicie Sankt Petersburg, z którym został mistrzem kraju, rozgrywając dla niego 40 meczów ligowych. Do tego wystąpił w ośmiu spotkaniach Ligi Mistrzów.
W linii pomocy przoduje przede wszystkim solidność. Marouane Fellaini, Charlie Adam, Gökhan Inler i Miralem Pjanić może nie gwarantują nam widowiska nie z tej ziemi, ale bez wątpienia poradziliby sobie w większości klubów, w których przyszłoby im wykonywać określone zadania. Ten pierwszy (zgadnijcie, jakiej narodowości) po raz kolejny już był motorem napędowym Evertonu. Rozegrał dla niego 34 mecze w lidze i walnie przyczynił się do zajęcia 7. miejsca w tabeli. Kolejnym przedstawicielem Premier League jest pomocnik Liverpoolu, Charlie Adam. Szkot trafił na Anfield Road przed sezonem z Blackpool i jako jeden z nielicznych potrafił prezentować swój optymalny poziom. Gökhan Inler to już szwajcarska oaza spokoju z SSC Napoli. W 34 meczach Serie A nie zdobył ani jednego gola, ale nie to było jego zadaniem. Znakomicie ubezpieczał i wspierał w środku pola Marka Hamsika. To właśnie ci dwaj panowie mieli decydujący wpływ na grę Napoli. Miralem Pjanić zamyka nam drugą linię. Razem z Edinem Dżeko mogliby sporo zawojować na Euro 2012, jeśli Bośnia i Hercegowina oczywiście do turnieju by awansowała. Tak się nie stało i Pjaniciowi pozostaje wspominanie sezonu w Serie A, w którym w barwach Romy zagrał w 30 meczach i trzy razy wpisał się na listę strzelców.
Za strzelanie bramek w naszej alternatywnej jedenastce odpowiedzialni byliby Mirko Vucinić i Burak Yilmaz. Ten pierwszy był członkiem mistrzowskiej drużyny Juventusu Turyn, która na nowo wiedzie prym we Włoszech. Vucinić być może nie przyczynił się do zdobycia tytułu w ogromnym stopniu, ale Antonio Conte regularnie na niego stawiał, czego efektem jest liczba siedem w rubryce „strzelone gole”. O wiele więcej trafień w minionym sezonie zaliczył Burak Yilmaz występujący w Trabzonsporze, o którym nie tak dawno pisaliśmy na łamach iGol.pl. Turek strzelił we wszystkich rozgrywkach sezonu 2011/2012 aż 35 goli, czym zwrócił na siebie uwagę włodarzy Borussii Dortmund.
Strasznie dużo fenomenalnych piłkarzy i bardzo
znanych nazwisk nie przyjedzie na Euro do nas i na
Ukrainę ;/ Szkoda, to wielka strata, no ale co
poradzić. Na tym Euro będzie wyjątkowo mało
„gwiazd”…
~
~Hhąhhahaha
Gwiazd będzie jak zawsze , pod tym względem nic
się nie zmienia . Brak mi w tym zestawieniu Hazarda
powinien być w miejscu Ramseya .
~
~Znaffca
A gdzie niejaki Eden Hazard?? :O
~
~Iksker.
Brakuje też kadry polski na tym EURO :c PZPN nas
wygryzł :c
~
~bbb
Nie wiem czy autor tego zestawienia w ogóle
oglądał ligę angielską Ramsey był jednymz
największych niewypałów w Arsenalu, zagrał 2-3
dobre mecze a reszta przeciętnie lub bardzo słabo
(tutaj chyba powinien być Hazard, tak samo za Van
Buytena grzejącego ławę w Bayernie w pierwszej
jedenastce powinien być Vermaelen)
~
~BARTO
tylu belgów a nie ma ich na euro hahhahaha
~
~awegaer
to jest właśnie drużyna składająca się z
zawodników których kraje nie zakwalifikowały się
na euro. czytaj mózgu
Dodaj komentarz
W miniony piątek prezentowaliśmy Wam najlepszą jedenastkę nieobecnych zawodników na Euro 2012 spośród reprezentacji, które będą walczyć o tytuł mistrzowski. Przyszedł czas na kolejne zestawienie.
Przypomnieć wielkich nieobecnych na Euro 2012 możecie sobie pod TYM linkiem. To jednak nie koniec wielkich nazwisk, które nie przyjadą do Polski i na Ukrainę. Nie zapominamy bowiem o piłkarzach reprezentujących drużyny, które w ogóle nie zakwalifikowały się do mistrzostw Europy. Poniżej taka oto jedenastka wraz ze zmiennikami.
Bramkarz
Vincent Kompany, Belgia (fot. skysports.com)
Thibaut Courtois – pierwszy z licznej grupy Belgów w naszym zestawieniu. Bramkarz Atletico Madryt, który do Hiszpanii wypożyczony jest z Chelsea Londyn, ma za sobą naprawdę bardzo dobry sezon. Był niezwykle pewnym punktem swojej drużyny, z którą sięgnął po Ligę Europy. W rozgrywkach Primera Division wystąpił w 37 spotkaniach. Courtois to jedno z objawień minionego sezonu na Półwyspie Iberyjskim, gdzie zwrócił na siebie uwagę choćby Realu Madryt. „Królewscy” szukają zmiennika dla Ikera Casillasa i to właśnie Belg był jedną z szerzej omawianych opcji.
Obrońcy
Aleksandar Kolarov – serbski lewy obrońca Manchesteru City mógł spodziewać się po minionym sezonie czegoś więcej, ale i tak będzie go bardzo brakować na polsko-ukraińskim czempionacie. Kolarov w ostatnich rozgrywkach angielskiej Premier League był najczęściej rezerwowym, jednak Roberto Mancini zawsze mógł liczyć na jego umiejętności. Były gracz Lazio Rzym rozegrał 13 meczów w lidze angielskiej, zdobywając dwie bramki. Do tego dochodzi pięć meczów w Lidze Mistrzów i trzy w Lidze Europy. Statystyki na pewno nie powalają na kolana, jednak trzeba pamiętać, że rywalem do gry w pierwszym składzie „The Citizens” był znakomity Gael Clichy.
Vincent Kompany – kolejny przedstawiciel mistrza Anglii i kolejny Belg w naszej jedenastce. Kompany był liderem linii defensywnej Manchesteru City, idealnie współpracując z Joleonem Lescottem. Belgowie to jedni z największych przegranych w eliminacjach do Euro 2012. Ich odpadnięcie w grupie było sporą niespodzianką, a brak na polsko-ukraińskich boiskach takich zawodników jak Kompany jest wielką stratą dla kibiców. Sam zawodnik może więc udać się już na w pełni zasłużone wakacje po wyczerpującym sezonie w Premiership, w którym w 31 spotkaniach Vincent zdobył trzy bramki.
Daniel Van Buyten – znowu belgijski zawodnik. To trochę przykre, że tacy piłkarze nie przyjadą na Euro 2012. Van Buyten w ostatnim sezonie ligi niemieckiej nie grał co prawda zbyt często, jednak w 13 rozegranych meczach udało mu się zdobyć cztery bramki. Zaliczył również występ w finale Ligi Mistrzów, jednak nie będzie wspominał go najlepiej. Miniony rok nie był dla niego zbyt udany, również za sprawą kariery reprezentacyjnej. W belgijskiej kadrze zdecydowanie miałby swoje miejsce i występ na Euro 2012 mógłby uratować w jakimś stopniu ostatni sezon.
Branislav Ivanović – tego zawodnika zabraknąć w zestawieniu po prostu nie mogło. Jeden z najjaśniejszych punktów londyńskiej Chelsea w minionym sezonie. Serbom niestety nie udało się zakwalifikować do mistrzostw Europy i Ivanovicia oglądać w nich nie będziemy. A wielka szkoda, bo przez ostatnie miesiące prezentował bardzo dobrą i równą formę. W Premier League rozegrał 29 meczów, zdobywając trzy bramki. Najważniejszym wydarzeniem jest oczywiście wygrana w Lidze Mistrzów, w której finale Ivanović wystąpić niestety nie mógł.
Pomocnicy
Branislaw Ivanović, Serbia (fot. skysports.com)
Gareth Bale – przy nazwisku tego zawodnika niewiele w ogóle trzeba pisać. Bale z każdym kolejnym meczem oddalał się od Tottenhamu Hotspur. Lewoskrzydłowy „Kogutów” ma za sobą kolejny bardzo dobry sezon – sezon najprawdopodobniej na Wyspach ostatni. O zawodnika bardzo mocno zabiegała swego czasu Barcelona. Ostatnio sprawa nieco przycichła, ale letnie okno transferowe przecież jeszcze się nie otworzyło. Jeśli chodzi o sprawy reprezentacyjne, to Bale najprawdopodobniej chciałby o nich jak najszybciej zapomnieć. Walia to jedno z największych rozczarowań eliminacji do Euro 2012. W grupie G z Anglią, Czarnogórą, Szwajcarią i Bułgarią zdobyła zaledwie trzy punkty, zajmując ostatnie miejsce.
Marek Hamsik – reprezentant naszych południowych sąsiadów i jeden z liderów Napoli. Hamsik zdobył w minionym sezonie ze swoim włoskim klubem Puchar Włoch, pokonując w finale Juventus Turyn, dla którego była to pierwsza porażka w rozgrywkach zarówno pucharowych, jak i ligowych. W reprezentacji Hamsik również starał się być liderem swojego zespołu, ale sam niewiele mógł zdziałać. Co innego w klubie, w którym błyszczał praktycznie przez cały sezon, zdobywając dziewięć goli w 37 meczach Serie A. Do tego dodać trzeba bardzo udane występy w Lidze Mistrzów, w której Napoli odpadło dopiero z późniejszym triumfatorem – Chelsea Londyn.
Aaron Ramsey – jeden z najlepszych piłkarzy młodego pokolenia w Europie. Walijski pomocnik Arsenalu Londyn, podobnie jak Gareth Bale, na temat reprezentacji dobrego słowa powiedzieć nie może. W klubie szło mu jednak bardzo dobrze. Nie miał łatwo, bo po perturbacjach z kontuzjami od razu przyszło mu zastąpić w środku pola Cesca Fabregasa sprzedanego do Barcelony. Ramsey przez cały rok grał na wysokim poziomie, występując w 34 meczach Premier League, walnie przyczyniając się do zajęcia przez „Kanonierów” 3. miejsca w ligowej tabeli. Razem z Garethem Bale’em mieliby decydować o sile Walijczyków, a zamiast tego Euro 2012 oglądać będą przed telewizorami.
Arda Turan – pierwszy przedstawiciel Turcji. Arda, który w minionym sezonie reprezentował barwy Atletico Madryt, do którego został sprowadzony z Galatasarayu, nie zdołał poprowadzić swojej drużyny narodowej do gry na Euro 2012. Turcy przegrali baraże z Chorwatami i musieli obejść się smakiem. Mimo wszystko gracz Atletico ostatnie kilka(naście) miesięcy może zaliczyć do bardzo udanych. Trochę czasu upłynęło, nim Turek na dobre zadomowił się w ekipie „Los Colchoneros”, ale kiedy już wkomponował się w drużynę, był jej czołową postacią. Postacią, która miała duży wpływ na zdobycie przez madrytczyków Ligi Europy. Do pełni szczęścia Ardzie i Atletico zabrakło dwóch punktów w lidze, które pozwoliłyby grać zespołowi w przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów.
Napastnicy
Edin Dżeko – człowiek, który na kilka minut przed zakończeniem sezonu w Premier League przywrócił Manchesterowi City nadzieję na tytuł. To on zdobył bramkę na 2:2 w meczu z QPR. Niestety nie będzie mu dane zdobywać goli na boiskach Polski i Ukrainy. Bośnia i Hercegowina dzielnie walczyła o zajęcie pierwszego miejsca w grupie D, ale ostatecznie zajęła drugą lokatę ze stratą jednego punktu do Francji. W pierwszym meczu barażowym z Portugalią grała jak równy z równym, ale już w rewanżu Cristiano Ronaldo i spółka nie pozostawili rywalowi żadnych złudzeń, wygrywając 6:2. Sam Dżeko w dwumeczu nie błysnął, jednak sezon może zaliczyć do udanych. Nie był co prawda pierwszoplanową postacią „The Citizens”, jednak udało mu się zdobyć 14 bramek, pojawiając się na boisku w 30 ligowych meczach.
Marek Hamsik, Słowacja (fot. calciomercato.it)
Stevan Jovetić – gdyby nie ten człowiek, Fiorentina zapewne byłaby już w Serie B. Czarnogórzec wystąpił w sezonie 2011/2012 w 27 meczach Serie A i zdobył 14 bramek. Może to niewiele w porównaniu z 28 trafieniami króla strzelców Ibrahimovicia, ale trzeba pamiętać, w jakich klubach występują obydwaj panowie. Jovetić był motorem napędowym Fiorentiny, która przez długi czas typowana była do spadku. Uniwersalność Stevana okazała się jednak kluczowa i pozwoliła go uniknąć. Były zawodnik Partizana Belgrad grywał zarówno w pomocy, jak i ataku, dając swojemu zespołowi bardzo wiele opcji w rozegraniu.
Dublerzy
Zmiennikiem Thibauta Courtois mógłby być izraelski bramkarz RCD Mallorca, Dudu Aouate. Golkiper ten był niekwestionowanym numerem jeden swojego zespołu w minionym sezonie Primera Division, rozgrywając aż 37 spotkań. Jeden jedyny mecz opuścił z powodu czerwonej kartki. Przed Izraelczykiem blok obrony tworzyliby Hamit Altintop, Thomas Vermaelen, Martin Skrtel i Nicolas Lombaerts. Nominacja tego pierwszego może trochę dziwić, jednak Turek to ciągle solidny zawodnik, który w ostatnim sezonie najpierw miał problemy z kontuzjami, a później już bardzo trudno mu było coś osiągnąć w drużynie mistrzowskiego Realu Madryt. Mimo wszystko Hamit ciągle potrafi zapewnić spokój w defensywie. Thomas Vermaelen i Martin Skrtel to klasa sama w sobie. Vermaelen to kolejny przedstawiciel Belgii na co dzień grający w Arsenalu. W Premiership rozegrał 29 spotkań, w których nie tylko wyróżniał się świetną grą w defensywie, ale zdobył także sześć bramek. Skrtel to jeden z najsolidniejszych środkowych obrońców na Wyspach, któremu przypadło grać w bardzo kiepskim w minionych kilkunastu miesiącach Liverpoolu. Sam Słowak prezentował jednak swój równy, wysoki poziom. Ostatnim defensorem jest kolejny reprezentant Belgii – Nicolas Lombaerts. Na co dzień ten 27-letni gracz występuje w rosyjskim Zenicie Sankt Petersburg, z którym został mistrzem kraju, rozgrywając dla niego 40 meczów ligowych. Do tego wystąpił w ośmiu spotkaniach Ligi Mistrzów.
W linii pomocy przoduje przede wszystkim solidność. Marouane Fellaini, Charlie Adam, Gökhan Inler i Miralem Pjanić może nie gwarantują nam widowiska nie z tej ziemi, ale bez wątpienia poradziliby sobie w większości klubów, w których przyszłoby im wykonywać określone zadania. Ten pierwszy (zgadnijcie, jakiej narodowości) po raz kolejny już był motorem napędowym Evertonu. Rozegrał dla niego 34 mecze w lidze i walnie przyczynił się do zajęcia 7. miejsca w tabeli. Kolejnym przedstawicielem Premier League jest pomocnik Liverpoolu, Charlie Adam. Szkot trafił na Anfield Road przed sezonem z Blackpool i jako jeden z nielicznych potrafił prezentować swój optymalny poziom. Gökhan Inler to już szwajcarska oaza spokoju z SSC Napoli. W 34 meczach Serie A nie zdobył ani jednego gola, ale nie to było jego zadaniem. Znakomicie ubezpieczał i wspierał w środku pola Marka Hamsika. To właśnie ci dwaj panowie mieli decydujący wpływ na grę Napoli. Miralem Pjanić zamyka nam drugą linię. Razem z Edinem Dżeko mogliby sporo zawojować na Euro 2012, jeśli Bośnia i Hercegowina oczywiście do turnieju by awansowała. Tak się nie stało i Pjaniciowi pozostaje wspominanie sezonu w Serie A, w którym w barwach Romy zagrał w 30 meczach i trzy razy wpisał się na listę strzelców.
Za strzelanie bramek w naszej alternatywnej jedenastce odpowiedzialni byliby Mirko Vucinić i Burak Yilmaz. Ten pierwszy był członkiem mistrzowskiej drużyny Juventusu Turyn, która na nowo wiedzie prym we Włoszech. Vucinić być może nie przyczynił się do zdobycia tytułu w ogromnym stopniu, ale Antonio Conte regularnie na niego stawiał, czego efektem jest liczba siedem w rubryce „strzelone gole”. O wiele więcej trafień w minionym sezonie zaliczył Burak Yilmaz występujący w Trabzonsporze, o którym nie tak dawno pisaliśmy na łamach iGol.pl. Turek strzelił we wszystkich rozgrywkach sezonu 2011/2012 aż 35 goli, czym zwrócił na siebie uwagę włodarzy Borussii Dortmund.