Reprezentacja Polski w pięknym stylu zakończyła przygotowania do mistrzostw świata w Rosji i jutro wyleci do Soczi. Podopieczni Adama Nawałki pokonali Litwę 4:0, dwie bramki zdobył Robert Lewandowski, po jednym trafieniu dołożyli Dawid Kownacki oraz Jakub Błaszczykowski.
Podobnie jak dwa lata temu, na kilka dni przed rozpoczęciem wielkiego turnieju, Polacy zdecydowali się rozegrać mecz towarzyski z narodową drużyną Litwy. W odróżnieniu do ostatniego sparingu przez Euro 2016, tym razem nasi piłkarze okazali się zdecydowanie lepsi od rywali i z lepszymi humorami mogą wyruszać do Rosji.
Przed rozpoczęciem spotkania odbyło się uroczyste pożegnanie z reprezentacją Pawła Brożka, Arkadiusza Głowackiego, Sebastiana Mili oraz Rafała Murawskiego. Każdy z nich rozegrał w kadrze kilkadziesiąt meczów i otrzymał od prezesa PZPN – Zbigniewa Bońka, pamiątkowe koszulki z numerami odpowiadającymi liczbie występów w polskiej reprezentacji.
„LewanGOALski” w gazie
Pierwszą część spotkania rozpoczęliśmy w zestawieniu z trzema obrońcami. Selekcjoner naszej reprezentacji dokonał siedmiu zmian w podstawowej jedenastce w porównaniu ze składem z piątkowego spotkania z Chile. Defensywa składała się z Artura Jędrzejczyka, Jana Bednarka i Thiago Cionka, z wahadłowymi Bartoszem Bereszyńskim oraz Maciejem Rybusem. Szansę otrzymali również Jacek Góralski i Dawid Kownacki.
Początek meczu nie należał do biało-czerwonych. Litwini odważnie rozpoczęli dzisiejszą rywalizację na Stadionie Narodowym i momentami dominowali na murawie, tworząc kilka groźnych sytuacji. Zdołali umieścić piłkę w bramce strzeżonej przez Łukasza Fabiańskiego, jednak sędzia odgwizdał pozycję spaloną. Na szczęście z każdą kolejną minutą gra naszych rodaków wyglądała coraz lepiej, czego dowodem były dwa gole strzelone przez Roberta Lewandowskiego.











