Trener Queens Park Rangers stwierdził, że jest bardzo zawiedziony sędziowaniem w meczu z Boltonem. Szczególnie tym, że anulowano gola Clinta Hilla.
Po strzale obrońcy gości piłka przekroczyła linię przed interwencją bramkarza Adama Bogdana. Boczny sędzia tego nie dostrzegł, a był ustawiony w idealnej pozycji. Hughes był niezadowolony, że arbiter główny Martin Atkinson podjął tak kontrowersyjną decyzją, która zadecydowała o losach spotkania. Nie był aż tak zdenerwowany na podyktowanie spalonego Djibrilla Cissego.

Co ciekawe, zanim zabrzmiał ostatni gwizdek w pojedynku na Reebok Stadium, angielska federacja podjęła decyzję o wprowadzeniu kamery na linii bramkowej tak szybko, jak tylko możliwe. Jest to niezwykły zbieg okoliczności, o czym wspomniał sam Hughes w rozmowie z prasą.
– Dałem sobie chwilę na uspokojenie się, zanim zobaczyłem się z prasą, ale nadal jestem niezwykle zawiedziony. Sędziowie naprawdę dziś zawiedli. Martin Atkinson to dobry arbiter, zdaję sobie z tego sprawę, ale naprawdę został dziś zawiedziony przez swoich asystentów. Jak przegapili główkę Hilla, która przekroczyła linię? Wszyscy pozostali na boisku wiedzieli, że jest gol. To po to on tam stoi w rogu boiska, to jak mógł to przegapić?











