Fulham nie zaliczyło udanej pierwszej części sezonu. Mark Hughes liczy na poprawę w nowym roku.

Były trener Manchesteru City, mówiąc bez ogródek, nie radzi sobie w nowej drużynie. Londyński klub jak na razie odniósł tylko trzy zwycięstwa i znajduje się w strefie spadkowej. W ostatnim meczu „The Cottagers” zaliczyli jednak delikatny progres, bo wygrali na Britannia Stadium ze Stoke City.
– Oczywiście, jesteśmy sfrustrowani sytuacją, w jakiej się znaleźliśmy, lecz druga połowa sezonu prawdopodobnie da nam więcej radości i sukcesów niż pierwsza. Złość zniknie, wrócą zawodnicy i za półmetkiem ruszymy do przodu. Będzie tak, gdyż drużyny prowadzone przeze mnie zawsze są silniejsze w drugiej części. Jesteśmy w stanie dokonać czegoś więcej, niż tylko złapania wiatru w żagle – powiedział Hughes.











