Mark Hughes narzeka na brak szczęścia po wczorajszym przegranym meczu z Manchesterem City. – Jesteśmy nieco rozczarowani – powiedział na pomeczowej konferencji prasowej.
„Obywatele” wyszli na prowadzenie dzięki bramce Yaya Toure z pierwszej połowy. Queens Park Rangers po główce Bobby’ego Zamory doprowadziło do wyrównania, jednak remisem cieszyło się zaledwie przez 120 sekund, gdyż po tym czasie Edin Dzeko wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Wynik meczu w doliczonym czasie gry ustalił Carlos Tevez.

– W pierwszej połowie wypracowaliśmy sobie kilka okazji. Największe problemy stwarzały nam stałe fragmenty gry. Zasadniczo oceniam ten mecz jako całkiem dobry. Bardzo ciężko pracowaliśmy pod ogromną presją – stwierdził.
– W drugiej połowie przejęliśmy chwilowo inicjatywę, co zaowocowało strzeleniem bramki. Szkoda, że nie udało się nam dłużej utrzymać remisu, bo wtedy moglibyśmy stworzyć City więcej komplikacji.











