Drużyna Queens Park Rangers fatalnie zaczęła nowy sezon i zamyka tabelę z dwoma punktami na koncie. W ostatniej kolejce QPR przegrał w Londynie z West Ham United i była to czwarta porażka w bieżących rozgrywkach. Fani klubu domagają się zmiany na stanowisku trenera.

Po poniedziałkowej porażce Queens Park Rangers z West Ham United atmosfera w klubie z Londynu jest napięta. Trener QPR, Mark Hughes, stał się głównym winowajcą katastrofalnych wyników drużyny w Premier League w oczach kibiców. Fani drużyny ze stolicy Anglii są wściekli na trenera i swoją drużynę za grę oraz wyniki uzyskiwane przez zespół w tym sezonie.
Jednak prezes Queens Park Rangers, Tony Fernandes, oświadczył, że ma zaufanie do obecnego trenera i wyraził słowa wsparcia w jego stronę. W wymianie poglądów za sprawą Twittera szef QPR przekazał kibicom, że ma zaufanie do walijskiego trenera i ten pozostanie na swoim stanowisku. – Sześć meczów, to nie cały sezon – powiedział Fernandes, odnosząc się do wyników zespołu dowodzonego przez 48-letniego szkoleniowca. A więc jak na razie Mark Hughes może spać spokojnie.











