Menadżer Aston Villi ma nadzieję, że podstawowy bramkarz prowadzonego przez niego klubu pozostanie na Villa Park. Friedel w maju skończy 40 lat.
Mimo dość dużego jak na piłkarza wieku, były reprezentant Stanów Zjednoczonych wciąż pozostaje uznanym golkiperem. Do Aston Villi dołączył on w 2008 roku i od tamtej pory może się pochwalić dość solidną formą. Wpływ bramkarza na wyniki klubu dostrzega Gerard Houllier, który miał przyjemność pracować z nim jeszcze w Liverpoolu. Ma on szczerą nadzieję, że Friedel podpisze nowy kontrakt z klubem.
– Uważam, że jest za wcześnie, by o tym rozmawiać, lecz zdecydowanie chciałbym – odpowiedział Houlier zapytany, czy chce pozostania Friedela w Villi. – Na ten moment wykonuje on dobrą, bardzo dobrą pracę. To profesjonalista. Odnośnie do zawodników w wieku 30 lat, czasem musisz mieć wzgląd na pewne rzeczy. Kiedy masz okazję dać im odpocząć, robisz to. On jest jednak profesjonalistą, zawsze taki był. Gdziekolwiek by nie poszedł, nigdy nie słyszałem na jego temat czegoś niechlubnego. Lubi go również reszta kadry.
W swojej karierze Friedel zagrał w ponad 500 meczach. Reprezentował on między innymi takie kluby, jak: Galatasaray, Columbus Crew, Liverpool, Blackburn Rovers czy teraz Aston Villę.










