W meczu dwóch najlepszych drużyn w poprzedniej kolejce Bundesligi TSG Hoffenheim pokonało FC St. Pauli 1:0. Na gola trzeba było czekać aż do 87. minuty, a zdobył go Isaac Vorsah.
Obie drużyny na mecz wyszły w niezmienionych w porównaniu do poprzednich spotkań składach i od razu przeszły do ataku. Zaangażowanie piłkarzy objawiało się przede wszystkim szybką, ale też niedokładną grą. Już w 5. minucie prowadzenie mogli objąć gospodarze, ale piłka po strzale głową Bolla po rzucie wolnym przeszła tuż ponad bramką. Po 20 minutach gry kolejną świetną okazję miał Naki, którego strzał obronił jednak bramkarz gości. Dopiero w 28. minucie prawdziwą okazję miało Hoffenheim. Demba Ba strzelał, bramkarz wybił piłkę wprost pod nogi Tobiasa Weisa, ten jednak nie trafił do siatki. Do końca pierwszej połowy nie zdarzyło się już nic ciekawego, oba zespoły skupiły się na grze w obronie, piłka była przetrzymywana w środku boiska.
Na początku drugiej połowy obie drużyny znowu miały problemy w grze defensywnej. Hennings znalazł się sam przed bramkarzem Hoffenheim, mimo wszystko jego strzał był niecelny. Po drugiej stronie Ibisević chciał zdobyć bramkę lobem, ale piłka wylądowała na siatce bramkowej. Do celu trafił za to w 73. minucie Vukcević, jednak gol nie został uznany, gdyż zawodnik znajdował się na pozycji spalonej. Trzy minuty przed końcem padła wreszcie bramka. Po rzucie rożnym Salihovicia do siatki z najkrótszej odległości trafił Isaac Vorsah. Gospodarze zaledwie minutę po golu mieli szansę na wyrównanie, ale strzał Kruse przeszedł tuż obok lewego słupka. Hoffenheim wygrało więc ostatecznie 1:0 i razem z FC Kaiserslautern znajduje się na razie na pierwszym miejscu w tabeli.








